newswtf

Zarzuty za uruchomienie filmu porno na publicznie dostępnym ekranie

Za znajdowanie luk w swoim oprogramowaniu duże korporacje potrafią zapłacić sporo. W Polsce jednak za coś takiego może zapłacić odkrywca. Na przykład trzema latami więzienia.

W nocy z 12 na 13 lipca mieszkańcy Nowego Sącza mogli oglądać film porno wyświetlany na zamontowanym niedawno przed Centrum Informacji Turystycznej ekranie dotykowym. Przechodzący strażnik miejski co prawda po kilkudziesięciu minutach wyłączył film, ale jednocześnie uruchomił maszynę śledczą, która już po kilku dniach ustaliła, że sprawcami zdarzenia było dwóch dwudziestokilkulatków.

Jak mógł pochwalić się już kilka dni później rzecznik prasowy tamtejszej policji, podczas przesłuchania mężczyźni przyznali się. Sprawca, który uruchomił film na monitorze, tłumaczył, że ekran nie miał żadnych zabezpieczeń, a uruchamiając film chciał pokazać ułomność nowego systemu.

Po przesłuchaniu policja zwolniła mężczyzn, ale po ponad miesiącu od zdarzenia mężczyzna, który uruchomił film, usłyszał zarzuty.

„[Podejrzany] usłyszał zarzut publicznego prezentowania treści pornograficznych i tym samym zakłócenia przetwarzania danych teleinformatycznych dotyczących topografii miasta,” mówi Jarosław Łukacz, prokurator rejonowy w Nowym Sączu. „Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.”

O ile dobór wyświetlanego filmu rzeczywiście nie był najszczęśliwszy zważywszy na to, że ekran stał w miejscu publicznym i w tym zakresie można byłoby się zgodzić ze stanowiskiem prokuratury, to jednak jeśli zabezpieczeń nie było, trudno mówić o jakimkolwiek włamaniu do systemu teleinformatycznego czy nieuprawnionej ingerencji w niego. To trochę tak, jakby prokuratura chciała ścigać za „włamanie” do otwartego budynku.

Sprawa jest tym bardziej absurdalna, że jak podaje portal sadeczanin.info, ten sam prokurator miał stwierdzić, że w opinii powołanego przez śledczych biegłego, „nie ma materiałów pozwalających jednoznacznie stwierdzić, że doszło do przełamania zabezpieczeń wspomnianego urządzenia”. Pozostaje mieć nadzieję, że sąd weźmie tę wątpliwość pod uwagę, ponieważ obecnie mężczyźnie grożą trzy lata pozbawienia wolności.

Po zdarzeniu ekran dotykowy w Nowym Sączu został wyłączony, a miejscy urzędnicy jeszcze nie włączyli go ponownie.

Ilustracja: Flickr/James Nash (aka Cirrus)

podobne treści