biznessmartfony

Zapotrzebowanie na Nexusa 4 jest 10 razy większe niż spodziewało się tego Google

Nexus 4 ma wszystkie cechy, które pozwoliłyby mu zostać najlepiej sprzedającym się smartphonem ostatnich dni. Problem polega na tym, że z powodu złych decyzji podjętych w Google, kupno tego urządzenia jest bardzo trudne – w niektórych rejonach zapotrzebowanie przekracza dziesięciokrotnie ilość dostępnych egzemplarzy.

Po tym jak pojawiły się pierwsze informacje, że flagowy smartphone Google sprzedawany będzie w niektórych krajach za 299 Euro a w innych za 599 Euro, wielu potencjalnych klientów było, jakby to powiedzieć, sfrustrowanych. Ale mieszkańcy krajów, którzy teoretycznie powinni móc kupić urządzenie w niższej cenie i tak nie mogą tego zrobić – smartphone jest po prostu chronicznie niedostępny. Z perspektywy osoby zamieszkałej w kraju, w którym trzeba za niego płacić dwa razy tyle niż na drugim brzegu Odry, aż chciałoby się powiedzieć, że jest jednak jakaś sprawiedliwość na tym świecie.

Na początku stycznia użytkownicy forum XDA-Dewelopers, dzięki analizie numerów seryjnych urządzeń, doszli do wniosku, że LG wyprodukowało do końca zeszłego roku tylko 400 tysięcy sztuk tego urządzenia. Wyszło także na jaw, że Google praktycznie nie posiada żadnych zapasów Nexusa 4 - urządzenia są produkowane (w Korei lub w Chinach) i po tygodniu podróży sprzedają się „na pniu”.

We Wielkiej Brytanii i w Niemczech zapotrzebowanie na Nexusy 4 jest nawet dziesięciokrotnie większe niż mieści się urządzeń w partii wysyłanej kontenerem z Azji.

LG odpowiedzialnością za braki w zaopatrzeniu obarcza Google, które założyło sprzedaż Nexusa 4 na podstawie danych ze sprzedaży poprzednich modeli smartphone’ów z serii Nexus. A ona była jaka była i tyle Nexusów 4 zamówiono. W końcu kto mógł przewidzieć, że urządzenie wyposażone w czterordzeniowy procesor, Androida 4.2 i najlepszej jakości ekran sprzedawane za 299 Euro stanie się tak popularne? Coś takiego mógł przewidzieć jedynie wizjoner w rodzaju Steve’a Jobsa. Prawda?

No właśnie nie bardzo. Sytuację można było przewidzieć, wystarczyło trochę wyobraźni. LG twierdzi, że dopiero za kilka tygodni (połowa lutego) uda im się rozszerzyć bazę produkcyjną Nexusa 4 do tego stopnia, że częstotliwość dostaw będzie mogła zostać podwojona. Do tego czasu kupno urządzenia nadal bardzo trudne.


podobne treści