news

Żaden router nie potrzebuje dodatkowego wentylatora, ale i tak można kupić Dr. Cool

Czy wasz router zaczął się ostatnio palić i spowodował pożar w całym domu? Mój też nie, ale ta chwila może nadejść każdego dnia. Przynajmniej tak przekonują producenci Dr. Cool.

Wentylator do routerów promuje prześmieszny filmik, na którym współlokatorzy odkrywają, że ich łącze ma gorączkę. Na szczęście problemowi można zaradzić za pomocą „małego UFO”, czyli wiatraczka w obudowie dopasowanej do routerów. To właśnie PIERWSZY NA ŚWIECIE OPATENTOWANY SCHŁADZACZ DO ROUTERÓW.

Urządzenie ma plastikową obudowę, waży 263 gramy, jest zasilane przez USB i nadaje się też do „zewnętrznych dysków twardych, tabletów, netbooków i innych urządzeń”. „Unikalny design” sprawia, że po prostu pasuje wszędzie.

Nie mogę wyjść ze zdumienia, że tyle lat funkcjonowaliśmy bez czegoś takiego. [Evercool, MaxPC]


podobne treści


  • cezary170

    O matko muszę taki kupić bo podobno może się mój dysk ssd przegrzać.

  • Anonim

    Moje routery grzeją jak webasto, dodatkowe wentylatory to podstawa, w zimie ustawiam nawiew na klawiaturę dzięki czemu oszczędzam 20% na kosztach ogrzewania!

    Generalnie trzeba uważać żeby się główka nie przegrzała od walenia takich tekstów.

  • Levon Yemenjyan

    To ustrojstwo jest bez sensu. Jakbym schłodził router to na co bym dawał herbatę by była cały czas gorąca?!

  • Anonim

    Serio ale pani Ania ma bujna wyobraźnię pożar domu? Ciekawe na jakiej podstawie takie coś wywnioskowała. Nic tylko pozazdrości… I jakby pani A poszperała po forach to by wiedziała ze przegrzanie routera rzadko ale się zdarza… A po drugie schłodzony działa lepiej. No i na koniec to nie łącze ma gorączkę tylko router…

  • Tomoje

    rzadko? zdarza się bardzo często, tylko ludzie nie kojarzą że to ich przyczyna problemów z netem
    zwłaszcza w lecie, kiedy klima wysiada, a w dziadowskim sprzęcie luty topią się powyżej 25 stopni ;)
    Od 40 lat naprawiam routery. Jestem wysokiej klasy ekspertem – serwisantem szeroko pojętych urządzeń elektronicznych, mój niedoceniony wkład w rozwój polskiego przemysłu mógłby posłużyć jako materiał książki „elektronika for dummies”. Tak więc moje specjalistyczne kompetencje są niepodważalne. Proszę o zadawanie pytań.