news

Wydał prawie 200 tysięcy dolarów w procesie o możliwość parkowania na swoim podjeździe

Home Owners Associations (HOA) jest jedną z tych małych, uciążliwych organizacji, które potrafią skutecznie zepsuć humor ludziom swoimi bezsensownymi działaniami. Przekonał się o tym mieszkaniec USA, który musiał wydać 187 tysięcy dolarów na walkę z nimi w sądzie.

AJ Vizzi z Odessy na Florydzie (to nie żart) zanim przeprowadził się w 1997 roku do nowego domu upewnił się, czy będzie mógł parkować na podjeździe przed nim swojego srebrnego pickupa. Miłościwie panujące władze HOA wyraziły na to zgodę, po czym cofnęły ją w 2006 roku i pozwały bezczelnego właściciela samochodu (i terenu, na którym był zaparkowany) za niewykonanie polecenia. AJ Vizzi nie przestraszył się ich i po dwóch latach, w 2008 roku, wygrał sprawę w sądzie. Home Owners Associations nie dało za wygraną i odwołało się, przedłużając tym samym proces o kolejne dwa lata. Nic to im jednak nie dało i w marcu tego roku sąd znowu przyznał rację właścicielowi Forda pickupa, a kosztami sądowymi obciążył terrorystów z HOA.

Oczywiście żadna z osób, która miała swój wkład w walkę z właścicielem Forda nie poniosła żadnych konsekwencji wytoczenia procesu, który skończył się sromotną porażką i rachunkiem na 300 tysięcy dolarów. [Jalopnik]


podobne treści


  • Dawid Krysiak

    za 200 000 dolarów mógłby sobie wybudować garaż na 5 samochodów i kupić drugą półciężarówkę do kompletu… Ot, amerykanie…