news

Wybuchowe implanty w piersiach

Brytyjscy szpiedzy z MI5 musieli być bardzo zdziwieni, gdy odkryli terrorystki-samobójczynie, które montowały sobie materiały wybuchowe w piersiach, tak jak implanty. Taki zabieg czyni bomby niemal niewykrywalnymi na lotniskach. Jednak coś w tej historii jest nie tak…

Wybuchowe implanty zawierały pentryt, jeden z najsilniejszych materiałów wybuchowych. Umieszczono go w takich samych woreczkach, w jakie pakuje się silikon do wypełnienia piersi. Pentryt eksploduje z energią 5,81 kilodżula na gram. Oznacza to, że wybuchowa miseczka C, zawierająca tylko kilka gramów tej substancji, mogłaby wyrwać sporej wielkości dziurę w kadłubie samolotu, doprowadzając do katastrofy.

Funkcjonariusze MI5 odkryli również, że niektórzy terroryści-mężczyźni używają analogicznych, wybuchowych implantów, wszczepianych do pośladków.

Brzmi przerażająco. Bo to jest przerażające. Współczesne skanery i różnego rodzaju urządzenia mogą łatwo wykryć substancje wybuchowe ukryte w torbach czy pod ubraniem. Ale pentryt ukryty wewnątrz organizmu jest prawie niemożliwy do wykrycia. O ile nie zaczną być stosowane skanery rentgenowskie.

I tutaj te doniesienia stają się… dziwnie korzystne dla firm produkujących takie skanery. W środku debaty na temat zachowania prywatności w takich skanerach, pojawiają się doniesienia o terrorystach, których można powstrzymać tylko przy pomocy takich skanerów, i to tylko prześwietlając ich intymne części ciała.

Trudno nie wierzyć w dobre intencje MI5. Ale nie da się ukryć, że coś tutaj zgrzyta… [Fox News i Wikipedia]


podobne treści


  • dziksonn

    sex bomba przybiera nowego znaczenia