designnews

Wszystkie tegoroczne okładki „Vogue’a” w jednej

Każda Tap Madl marzy o tym, by znaleźć się na okładce „Vogue’a”. Marzenie spełniło się w przypadku duchów widocznych na kolażach zamieszonych przez blogerkę shrubrub na LiveJournal.

Trudno rozróżnić rysy modelek, ponieważ 12 wydań krajowych z 2010 roku nałożono na siebie, by otrzymać jeden obraz. Od razu widać różnice między edycjami „Vogue’a”. W Australii pośrodku okładki zawsze widać szczupłą blondynkę:

#!#photo2#!#

Paryski „Vogue” jest znacznie mniej słoneczny:

#!#photo3#!#

Włoski „Vogue” używa różnorodnych kadrów, co widać na kolażu:

#!#photo4#!#

Jeśli was ciekawi, jak prezentuje się edycja chińska, turecka, rosyjska, indyjska, niemiecka, hiszpańska, brazylijska, amerykańska, meksykańska i kilka innych, zajrzyjcie na LiveJournal.

Kolaż kolaży wygląda tak:

#!#photo5#!#

[Jezebel, Creative Review]


podobne treści