fotonews

Wspomnienia foto – Czajka II

Pamiętacie czasy, gdy nie było cyfrowych lustrzanek, ani maleńkich cyfrowych aparacików wielkości pudełka papierosów? 

Znalazłem ostatnio w szafie Czajkę II – aparat, który potrafił robić zdjęcia na połówkach standardowych klatek. Ze zwykłego filmu zamiast 36 ujęć można było uzyskać 72 zdjęcia​.

#!#photo2#!#

Sposób robienia na nim zdjęć, to prawdziwy odlot wobec aktualnie używanej techniki. Odległość do fotografowanego obiektu ustawiana na oko, urocze w swej prostocie rysuneczki ludzików i drzewka z domkiem sugerujące odpowiedni dobór ostrości. Aparat dostałem od ojca i muszę przyznać, że podziwiam jego wyczucie do ustawiania odpowiednich parametrów – mi niestety nie udało się zrobić Czajką dobrego zdjęcia. 

Czy pamiętacie taki aparat? A może nawet sami robiliście Czajką zdjęcia? Czekamy na wasze komentarze. 


podobne treści


  • adam

    Piękna! Czajki nigdy nie używałem, a z półklatkowców miałem tylko plastikowego Lomo, które „fabrycznie” skrzypiało i wkrótce dosłownie się rozleciało. A przecież rosyjski przemysł fotograficzny to nie tylko aparaty-zabawki, dzisiaj hołubione przez fanatyków lomography.com, ale także aparaty bardzo poważne (Kievy — kopie Hasselbladów), bardzo zgrabne (Fedy, Zorkije i znów Kievy, ale mniejsze — tym razem kopie Lejek i Contaksów), a także aparaty bardzo dziwne i niepasujące do żadnej kategorii, na przykład Voskhod. Sam zaczynałem od Smeny, a teraz z ruskich mam Feda i Zorkij, a także rzeczonego Voskhoda — oto mój egzemplarz: http://www.flickr.com/photos/adampodstawczynski/4346051776/in/set-72157623273857719/ Poziom radochy z fotografowania starymi aparatami na film jest znacznie wyższy niż w przypadku cyfraków.

  • adam

    Aha, w Voskhodzie symbole do ustawiania ostrości są zupełnie odjechane — syntetyczne figurki mieszczące się stylem gdzieś między postmodernizmem a socrealizmem, z nutą wczesnych odcinków Jamesa Bonda.

  • Rafał Tomański

    rzeczywiście piękny i kosmiczny ten Voskhod!

  • jamo25

    tak mam taki aparat za dzieciaka robiłem nim foty, teraz niestety nie domyka kurtynek, może oddam go do jakiegoś serwisu i znowu się nim pobawie

  • lukawski.p

    Mój pierwszy aparat i pierwsze fotki pstrykane i wywoływane w ciemni :)
    Od niego zaczęła się przygoda z fotografią, leży teraz w szufladzie jako pamiątka, w 101% sprawny.

  • tytus_atomicus

    Ojej.
    Mialem taki sam aparat w polowie lat 70. To byl moj pierwszy. Ta polklatkowosc w tamtych czasach miala swoje zalety.
    Niestety, czy to z powodu tej polklatkowosci czy optyki zdjecia jakies nieostre wychodzily.
    T Atomicus

  • biuro

    właśnie skanuję zdjęcia, które robiłem czajką w latach 70-tych, zobaczymy co wyjdzie :P