tablety

Woolim: totalitarny tablet dla Korei Północnej

Korea Północna nie jest krajem, który kojarzy się z nowymi technologiami. Ale najbardziej zamknięte państwo świata ma ambicje również na tym polu. Ostatnim ich wykwitem jest totalitarny tablet.

Urządzenie o nazwie Woolim oczywiście nie powstało w Korei Północnej, na zlecenie reżymu Kima Dzong Una wyprodukowane zostało przez chińską firmę Hoozo. Z zewnątrz nie różni się ono właściwie niczym od wszystkich innych tabletów ze średniej półki, prawdziwa różnica tkwi w jego oprogramowaniu, które nie tylko dostarczy rozrywkę najwierniejszym obywatelom tego „raju na ziemi”, ale też zapewni im nieustającą inwigilację.

Od strony sprzętowej tablet Woolim różni się od urządzenia, na bazie którego został stworzony, tym, że moduł radiowy pozwala na połączenie tylko z północnokoreańskim internetem. Można również oglądać lokalną telewizję czy korzystać z zainstalowanych na urządzeniu aplikacji edukacyjnych, w tym słowników języków chińskiego, rosyjskiego i francuskiego. Pojawiły się nawet gry, w tym zmodyfikowana wersja Angry Birds.

Ale prawdziwa różnica tkwi w systemie operacyjnym będącym mocno zmodyfikowaną wersją Androida. Podczas próby uruchomienia aplikacji czy otworzenia pliku, system sprawdza, czy zgadzają się ich cyfrowe podpisy. W rezultacie oznacza to, że na urządzeniu nie można otworzyć żadnych własnych plików, ani zainstalować żadnej niezaakceptowanej przez władze aplikacji.

Jednocześnie urządzenie regularnie wykonuje zrzuty ekranu, których nie można usunąć, a które dostępne są z zewnątrz, oczywiście po to, by władze mogły kontrolować poczynania użytkowników.

Cena urządzenia nie jest znana, ale komponenty z jakich je wykonano wyceniane są na około 200 euro. Ale to jest mało istotne, w Korei Północnej i tak pozwolić sobie na niego będą mogli jedynie najwierniejsi z wiernych.

Zdjęcie: Motherboard


podobne treści