news

Wojna! Nie zgadzamy się na cenzurę od Apple

Koniec tego dobrego! Może to przeszło w USA, ale nie przejdzie w Europie! Niemieckie media znalazły się pod ostrzałem cenzury Apple i postanowiły się bronić. Miejmy nadzieję, że Unia Europejska je w tym poprze i przywróci dawny – normalny – stan rzeczy.

Na początku chodziło tylko o aplikacje z „balonami”, które obrażały uczucia części użytkowników. Z App Store zniknęło więc aż 5 tysięcy aplikacji. Dziś cenzura zaczyna dotyczyć także innych mediów.

Atak na wolność prasy

Apple bez ostrzeżenia zablokował aplikację tygodnika „Stern” na iPhone’a. Czasopismo publikuje między innymi galerię zdjęć erotycznych, ale pojawiała się ona i w wydaniu papierowym, i w elektronicznym. Wydawca „Sterna” Gruner und Jahr, zgodził się usunąć kwestionowane zdjęcia, więc Apple łaskawie przywrócił działanie aplikacji.

Następny w kolejce był „Bild”, popularny dziennik koncernu Axel Springer. W grudniu do aplikacji „Bild” na iPhone’a dodano „Bad-Girl” – miniaplikację, która wyświetla na ekranie obraz jęczącej z rozkoszy kobiety, która rozbiera się, gdy użytkownik potrząsa iPhonem.

Apple kazał „Bildowi” ubrać Badgirl w bikini. „Bild” się zgodził. Wtedy Apple posunął się o jeden krok za daleko. Zażądał od „Bilda” ubrania nagich dziewcząt pojawiających się w wersji PDF drukowanego wydania gazety. „Bild” nie wytrzymał.

Dokąd to prowadzi?

Nic dziwnego. Jeśli Gizmodo uruchomi aplikację na iPhone, czy Apple będzie też cenzorował zdjęcia, które zamieszczamy na stronie? Zapewne tak, jeśli tylko ktoś im się poskarży, że „pani była nieubrana”. Co z innymi stronami, czasopismami, książkami, komiksami? Czy każda naga postać to powód do usunięcia całego dzieła?

Szefowa internetowego wydania „Bilda” Donata Hopfen powiedziała: „Dziś cenzurują sutki, jutro felietony”. Niemiecki Związek Wydawców Prasy zwrócił się do Międzynarodowej Federacji Wydawców Periodyków, by skierowała do Apple skargę. Słusznie. Dlaczego Apple nie opublikował kryteriów oceniania zamieszczanego materiału, tylko cenzuruje aplikacje według własnego widzimisię? Być może następnym razem Apple usunie aplikację, jeśli związana z nią strona napisze o problemach zdrowotnych Steve’a Jobsa? Lub aplikację z karykaturami Mahometa? Jak wiemy, polityczna poprawność ma tendencję do panoszenia się.

Czy przesadzam? Nie przesadzam. Przypadek „Bildu” i „Sterna” dowidzi, że Apple już chce wpływać na treści publikowane przez prasę. Kto następny w kolejce?

Ktoś mógłby powiedzieć – Apple to prywatne firma, która ma prawo decydować o treści zamieszczanych aplikacji. Nie zapominajmy jednak, że trio iPhone-iPod-iPad to nieomal monopol na rynku aplikacji na urządzenia bezprzewodowe, a gdzie monopol, tam despotyzm.

Mam nadzieję, że urzędy Unii Europejskiej wreszcie będą miały okazję przysłużyć się demokracji w ważnej sprawie. [VDZ , Bild, Spiegel]


podobne treści


  • Tomasz Borychowski

    jak cos obraza czyjes uczucia to wylacznie jego problem! a nie ze reszta ma za to cierpiec!

  • Tomasz Borychowski

    jak cos obraza czyjes uczucia to wylacznie jego problem! a nie ze reszta ma za to cierpiec!

  • Tomasz Borychowski

    jak cos obraza czyjes uczucia to wylacznie jego problem! a nie ze reszta ma za to cierpiec!

  • baton

    Jasne – kupujcie iGadżety żeby walić przy nich konia. Mnie to co robi Apple nie przeszkadza – nie ma przynajmniej takiego syfu jak na innych platformach