news

W więziennej celi przetrwał wybuch wulkanu

Tym razem nie chodzi o Eyjafjallajokull. 98 lat temu miała miejsce erupcja wulkaniczna na Martynice, jednej z wysp na Karaibach. Była jedną z największych katastrof XX wieku. Przeżyły ją tylko trzy osoby, w tym jedna przetrzymywana w tym prowizorycznym więzieniu.

Pozostałymi szczęśliwcami byli szewc, który wpadł w oceanu oraz młoda dziewczyna na łódce niedaleko wyspy. Ludger Sylbaris przeżył, ponieważ został wtrącony do więzienia za swoje uwielbienie dla napojów wyskokowych. Podczas wybuchu wulkanu doznał w nim obrażeń płuc spowodowanych wysoką temperaturą, lecz w porównaniu do 30 tysięcy ofiar żywiołu, nie został spalony żywcem.

Kilka dni później został uratowany i trafił do cyrku jako „Człowiek, który przeżył dzień sądu”. [Kat Hannaford/giz, Atlas Obscura, San Diego State University, io9]

This Stone Prison Helped a Drunk Survive Doomsday


podobne treści


  • jak

    Ta wyspa to po Polsku po prostu Martynika (departament Francji – tak, to jest Unia Europejska na Karaibach). A całość wydarzyła się u stóp wulkanu Montagne Pelee w przepięknej i całkiem sporej (wówczas jeszcze) stolicy wyspy: Saint Pierre. Stolica nigdy nie została odbudowana (przeniesiona do Fort-de-France), a ta erupcja rozpoczęła rozwój wulkanologii z prawdziwego zdarzenia.

  • p

    Zapowiadaja kolejna erupcje tym razem 3 krotnie mocniejsza.Polacy do tawern!