news

W nowej „klasie” będziemy siedzieć w samolotach jak sardynki w puszce

Podróże samolotem do najwygodniejszych przeżyć nie należą, ale – jak się
okazuje – można je jeszcze bardziej uprzykrzyć. Wystarczy posadzić
pasażera w siodle. „Siedzenia” firmy SkyRider tak właśnie wyglądają. Zostaną zaprezentowane na Wystawie Wnętrz Samolotów w Long Beach.

Siedzenia SkyRider nie tylko są dość płytkie, pozostawiają też niecałe 60 cm na nogi, więc większość dorosłych musiałaby dokonywać niezłych akrobacji, by się w nich zmieścić. Projektanci mówią, że siedzenia powstawały z myślą o lotach trwających 1-3 godziny i tłumaczą, że „siedzenia są jak siodła, a kowboje siedzą w siodłach po osiem godzin dziennie”.

No tak, tylko że kowboje to twardziele. Już chyba lepiej byłoby postać. [Casey Chan/giz, USA Today, Pop Sci]


podobne treści


  • jnzabinskisikorski

    I to spowoduje, że w końcu loty w „dotychczasowej” klasie ekonomicznej staną się droższe.

  • macbusker

    już widzę siedzenie w takiej pozycji przez 2-3h przez osobą mającą 190cm wzrostu. A społeczeństwo raczej rośnie, a nie maleje, więc tak wysokich osób raczej przybędzie.

  • bobek

    ja tam mógłbym siedzieć nawet na siodełku rowerowym i pedałować :-) prąd by był…

  • Anonim

    Fotele wyglądają na super bezpieczne. Ciekawe jak w takich warunkach można przyjąć pozycję awaryjną tj. głowa między nogami. A te rureczki? W razie mocniejszego uderzenia samolotu o ziemię ekipy ratownicze do tej klasy nawet nie musiałyby zaglądać.