nauka

W jaki sposób sonda Gaia ma wykonać trójwymiarową mapę naszej galaktyki?

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, dokładnie za tydzień wystartuje sonda kosmiczna Gaia. Jej zadaniem będzie sporządzenie trójwymiarowej mapy naszej galaktyki i wykonanie pomiarów około miliarda gwiazd znajdujących się w Drodze Mlecznej. Ale w jaki sposób ESA zamierza tego dokonać? Dobrze wyjaśnia to poniższa animacja.

Misja sondy Gaia jest wyjątkowa, ponieważ do tej pory nikt jeszcze nie próbował uchwycić tak dokładnego obrazu całego nieba. Żeby to jednak w ogóle było możliwe, Gaia najpierw musi znaleźć się w okolicach punktu Lagrange’a L2, dzięki czemu Ziemia będzie chroniła sondę przed zakłóceniami powodowanymi przez blask naszej gwiazdy. Przed interferencją ze strony Słońca sondę chronić będzie także opaska o średnicy 10,5 metra, w której zamontowano baterie słoneczne. Żeby osiągnąć swoją docelową pozycje, musi więc zostać wyniesiona na odległość 1,5 miliona kilometrów od Ziemi.

Po osiągnięciu swojej roboczej orbity, sonda zacznie się obracać, a jej dwa teleskopy zaczną „omiatać” niebo kierując obraz na największą i najdokładniejszą matrycę CCD, jaką kiedykolwiek wysłano w kosmos. Obraz uzyskany z teleskopów zostanie połączony w jedną, dokładną trójwymiarową mapę Drogi Mlecznej.

Wykonanie takiej mapy będzie możliwe, ponieważ w trakcie swojej pięcioletniej misji sonda będzie się obracała, a każda z zaobserwowanych przez nią gwiazd zostanie poddana pomiarom około 70 razy. Dzięki temu będzie można ustalić dokładne pozycje wszystkich badanych gwiazd. Szacuje się, że w trakcie swojej misji sonda prześle na Ziemię około 60 TB danych naukowych, które po rozpakowaniu ważyć będą prawie trzy razy tyle. Poza wykonywaniem pomiarów astrometrycznych, fotometrycznych i spektrometrycznych odległych gwiazd, do dodatkowych zadań europejskiej sondy należeć będzie także monitorowanie planetoid, które potencjalnie mogą zagrażać Ziemi.


podobne treści