naukanews

Voyager 2 na krańcu Układu Słonecznego

Voyager 2, jedna z dwóch bliźniaczych sond wysłanych przez NASA, obchodzi właśnie swoje święto. Spędziła w kosmosie 12 000 dni, stając się najdłużej działającą sondą kosmiczną w historii, a jednocześnie najbardziej odległym od Ziemi obiektem wykonanym ludzką ręką. Obecnie zbliża się do krańców Układu Słonecznego.

Sonda została wystrzelona w kosmos 20 sierpnia 1977, czyli jeszcze za Gierka (jej siostra, Voyager 1, została wysłana dwa tygodnie później). W ciągu tych 30 lat działania, jakie sonda ma za sobą, udało jej się odwiedzić Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna. Na tej ostatniej planecie Voyager 2 odkrył potężne wiatry i Wielką Szarą Plamę.

Podczas swej podróży sonda przebyła już ponad 21 miliardów kilometrów, jednak w międzyczasie kluczyła zaglądając do kolejnych planet, dlatego znajduje się tylko 14 miliardów kilometrów od Słońca. Oznacza to, że sygnał radiowy z sondy leci na Ziemię z prędkością światła w czasie niemal 13 godzin.

Voyagery obecnie zbliżają się do krańca magnetosfery, czyli strefy oddziaływania magnetycznego Słońca. To umowny koniec Układu Słonecznego. Za jakieś 5 lat sondy przekroczą tę granicę i wylecą w przestrzeń międzygwiezdną. Jako pierwsze obiekty ludzkie w historii. [NASA]

Obraz na górze: NASA/JPL-Caltech


podobne treści


  • Anonim

    jaa, niesamowite, nie wiedziałem że sygnał z Voyagera do Ziemii dociera tylko w 13h! fajny news!

  • deus.eversor

    haha mail internetowy jak zwykła pocztówka xD

    w sumie tylko 33 lata… ludzi by można było dawno temu wysłać ;(

  • sebastianp

    Teraz tylko czekać aż Viger powróci do „stwórcy”.

  • tomasz.kopczynski

    czadzik

  • a

    Wow zabójcza prędkość. To jakieś 18000 lat na pokonanie 1-go roku świetlnego. A do planety Glimpse jakieś 360 000 lat. Jesteśmy o krok od bliskiego spotkania z kosmitami.