nauka

Voyager 1: Wyleciał? Nie wyleciał? Sprawdźcie sami na stronach NASA

Niedawno, po raz pierwszy od lat, zrobiło się głośno o misji Voyager – media bardzo ochoczo odtrąbiły, że Voyager 1 opuścił granice Układu Słonecznego. Brzmi dobrze, ale niestety prawda jest trochę bardziej skomplikowana a Voyager 1, choć leci już ponad 35 lat, nadal nie opuścił Heliosfery. Żeby uniknąć nieporozumień w przyszłości, NASA umieściła na oficjalnej stronie internetowej projektu wskaźnik, który pokazuje jak bardzo sonda zbliżyła się do granic naszego układu.

Nie jest on jednak wyrażany w kilometrach czy w jednostkach astronomicznych (choć pozycja samych sond już tak). Tak naprawdę nie wiadomo jeszcze gdzie konkretnie kończy się oddziaływanie naszej gwiazdy a zaczyna „głęboki kosmos”, a nawet to jest płynne ponieważ zależy w od aktywności Słońca. Ale w końcu to właśnie dodatkowym celem misji obu sond było zbadanie jak jest naprawdę. Dlatego wskaźnik pokazuje dwa z trzech czynników, które pozwolą stwierdzić to z całą pewnością. Pierwszym z nich jest rejestrowany przez Voyagery poziom cząsteczek wiatru słonecznego o niskiej energii. Drugim, rejestrowany poziom wysokoenergetycznych cząsteczek należących do wiatru galaktycznego.

Jeśli poziom cząsteczek wiatru słonecznego spadnie do zera, poziom wiatru galaktycznego wzrośnie a zmiany będą obserwowane przez dłuższy czas, będzie można twierdzić, że sondy Voyager wydostały się poza strefę oddziaływania naszej gwiazdy. Pozostanie jedynie potwierdzić zmianę w kierunku pola magnetycznego – rzecz, która pozwoli definitywnie potwierdzić, że Voyager 1 wyruszył w pierwszą w historii podróż międzygwiezdną.

Jak wynika z danych przesyłanych przez Voyagera 1, poziom cząsteczek pochodzących z zewnątrz Układu Słonecznego co prawda aktualnie  przewyższa ilość rejestrowanych cząsteczek wiatru słonecznego, ale te ostatnie nadal docierają do sondy. Pojazd nie wyrwał się więc jeszcze spod władzy Słońca ale od teraz sami możecie śledzić jego zmagania.

Zdjęcie: NASA


podobne treści