nauka

Ununseptium, pierwiastek o liczbie atomowej 117 potwierdzony

Układ okresowy właśnie wzbogacił się o kolejny element. To Ununseptium, najcięższy z do tej pory odkrytych pierwiastków.

Pierwiastek o liczbie atomowej 117 (stąd tymczasowa nazwa Ununseptium), został po raz pierwszy stworzony w laboratorium w roku 2010 przez zespół amerykańskich i rosyjskich naukowców. Od tego czasu próbowano powtórzyć ich wyniki, ale zaobserwować nowy pierwiastek udało się dopiero naukowcom z niemieckiego Instytutu Badań Ciężkich Jonów w Darmstadt. Nic w tym dziwnego, sztuczne pierwiastki są bardzo nietrwałe. W przypadku Ununseptium mówimy o czasie połowicznego rozpadu wynoszącym około 80 milisekund.

Sam proces wytworzenia Ununseptium wymagał atomów wapnia-48 i tarczy z nietrwałego berkelu. Kilkadziesiąt miligramów trudnego do uzyskania izotopu berkelu-249 bombardowano atomami wapnia, czego efektem było stworzenie 117 pierwiastka.

Potwierdzenie istnienia pierwiastka o liczbie atomowej 117 jest bardzo istotne dla poszukiwań tzw. „wyspy stabilności”. Regułą jest, że im więcej protonów i neutronów znajdzie się w sztucznie stworzonym pierwiastku, tym bardziej niestabilny jest dany atom. Dlatego żaden z pierwiastków cięższych od ołowiu nie posiada stabilnych izotopów. Naukowcy spekulują jednak, ze po przekroczeniu pewnej granicy, sztucznie stworzony superciężki pierwiastek będzie stabilny. A przynajmniej bardziej stabilny niż jego sąsiedzi w układzie okresowym, którzy nie znajdują się na „wyspie stabilności”. Czas połowicznego rozpadu Ununseptium jest dłuższy, niż wskazywały na to wcześniejsze modele, co zdaje się sugerować, że teoretyczna „wyspa stabilności”, której pierwiastki mogłyby istnieć przez godziny, dni a nawet przez lata, może znajdować się za pierwiastkiem o liczbie atomowej 118.

Potwierdzenie istnienia Ununseptium jest ważnym krokiem w tym kierunku, ale badania trwały będą jeszcze długo – nadal nie udało się potwierdzić istnienia pierwiastka o liczbie atomowej 118, a niektórzy naukowcy twierdzą, że, w zakresie tworzenia nowych pierwiastków, dochodzimy do kresu możliwości współczesnej nauki. Ale w końcu nauka zajmuje się nieustannym poszerzaniem własnych granic.

Zdjęcie: Flickr/brianc


podobne treści