naukanews

Udawana ekspedycja zbliża się do orbity Marsa

Sześciu mężczyzn, którzy pełnią funkcję udawanych astronautów, już 1
lutego „wejdzie swoim pojazdem kosmicznym w marsjańską orbitę”. Rosyjski
eksperyment, który polega na sprawdzeniu ludzkich reakcji na 520-dniową
izolację, zbliża się do drugiej fazy.

Uczestnicy badania zostali zamknięci na 165 metrach kwadratowych, gdzie udają, że lecą na Marsa. Naukowcy nieustannie analizują ich zachowanie i tworzą „sytuacje awaryjne”, by sprawdzić ich reakcje. Monitorują stan zdrowia ekipy, obserwują, w jakich godzinach mężczyźni śpią, badają relacje zachodzące w grupie, poddają testom wydolnościowym, itp.

Oprócz ciasnoty i ograniczenia liczby pryszniców do 52 na głowę na cały czas podróży, udawani kosmonauci muszą dogadać się z sobą nawzajem i nie pozabijać. Współpraca jest niezbędna, ponieważ trzeba trwać na posterunku.

W grudniu naukowcy nadzorujący eksperyment zafundowali ekipie odcięcie prądu, czyli spełnienie najczarniejszego koszmaru każdego astronauty. Załoga radziła sobie dzielnie, korzystając tylko z niezbędnych urządzeń i dwóch źródeł światła: w łazience i kuchni.

Misja zbliża się do orbity Marsa, zaś w listopadzie planowane jest „lądowanie”.

Na oficjalnej stronie eksperymentu można regularnie czytać o przebiegu „misji” i wykonywanych eksperymentach.[Discover]


podobne treści