internet

TPB: „domeny staną się nieistotne”

The Pirate Bay jest jak hydra – im bardziej walczy się z serwisem, tym bardziej staje się on odporny na wszelkie próby uziemienia go. Kolejna odsłona wyścigu zbrojeń pomiędzy „Piratem” a organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi ma sprawić, że blokowanie kolejnych domen serwisu również przestanie mieć jakikolwiek sens.

Przemysł muzyczny i filmowy od lat stara się zamknąć The Pirate Bay. Jak na razie bezskutecznie. Od czasu gdy serwis ze swoimi serwerami przeniósł się całkowicie w chmurę, można jedynie blokować kolejne domeny The Pirate Bay. I rzeczywiście, taka zabawa trwa już od jakiegoś czasu. Przy okazji dzisiejszej przeprowadzki na peruwiańską domenę, jeden z przedstawicieli serwisu pochwalił się, że już wkrótce zabawa w kotka i myszkę dobiegnie końca – The Pirate Bay pracuje nad systemem, który sprawi, że „domeny staną się nieistotne”.

Jak stwierdził w rozmowie z portalem TorrentFreak anonimowy przedstawiciel The Pirate Bay, serwis pracuje nad nową wersją swojej przeglądarki, która ma sprawić, że coś takiego będzie możliwe:

„Niech poczekają na nową wersję PirateBrowser; domeny staną się nieistotne. Kiedy tylko będzie gotowa, wszystkie linki i strony będą dostępne z poziomu całkowicie legalnej przeglądarki, a reszta będzie P2P pozbawionym centralnego puntu, w który można by uderzyć prawnie. Swoimi działaniami spowodowali tylko rozwój następnej generacji zdecentralizowanych usług.”

Na razie nie wiadomo kiedy The Pirate Bay skończy prace nad swoim systemem, wiadomo jedynie, że zostanie on zintegrowany z kolejną wersją PirateBrowser i będzie dostępny także jako rozszerzenie do przeglądarek Chrome i Firefox.


podobne treści