news

To nie UFO, to satelity Starlink

Niedawno SpaceX wystrzeliło pierwszą, testową partię 60 satelitów systemu Starlink. Test ten ma wykazać nie tylko przydatność samych urządzeń, ale też sprawdzić możliwość sprawnego umieszczenia na orbicie takiej konstelacji. A przy okazji dostarczył on niespotykanych widoków na Ziemi.

Wszystkie satelity systemu Starlink, dzięki któremu SpaceX chce dostarczać Internet dla całej planety, mają znajdować się na niskiej orbicie okołoziemskiej. W związku z tym, mogą być małe, ale musi być ich bardzo dużo. Dlatego podczas testu wyniesiono w kosmos od razu 60 mikrosatelitów, by przetestować nie tylko je, ale system rozmieszczania tak dużej ilości urządzeń na różnych orbitach.

A to musi potrwać. Do tego czasu, satelity te orbitują w dość niezwykły sposób – jedna za drugą. Dostrzegł je holenderski astronom Marco Langbroek i postanowił uwiecznić niecodzienny sznur białych kropek na niebie.

W najbliższych latach, takie widoki będą coraz częstsze. Według dokumentów, w ciągu najbliższych lat SpaceX chce umieścić w ciągu sześciu lat na orbicie około 12 tysięcy satelitów Starlink. Sieć ma jednak zacząć działać już po wystrzeleniu około 1400 satelitów. Jest to możliwe do osiągnięcia, głównie dlatego, że SpaceX chciałoby wysyłać swoje mikrosatelity partiami, niejako przy okazji startów ładunków dla swoich klientów.

SpaceX Starlink objects train 24 May 2019 from Marco Langbroek on Vimeo.

podobne treści