biznes

Tesla traci po zaskakującym wywiadzie Muska

Wszyscy wiedzą, że Elon Musk jest niekonwencjonalnym szefem. Ale w ubiegłym tygodniu niekoniecznie musiało to wyjść na dobre. Zanim jeszcze przycichł zamęt po tym, jak podczas wywiadu zapalił skręta, z Tesli odeszli główny księgowy oraz szefowa działu HR.

W ubiegłym tygodniu Musk był gościem internetowej audycji radiowej Joe’go Rogana, podczas której, popijając whiskey, zgodził się zapalić z prowadzącym skręta. W Kalifornii nie jest to nielegalne, ale zdjęcia z wywiadu bardzo szybko obiegły Sieć ponieważ jeszcze niedawno Musk utrzymywał, że marihuana obniża produktywność, a alkohol to również narkotyk.

Inwestorzy zapewne nie przejęliby się tym wcale, gdyby nie to, że dosłownie kilkanaście godzin później podano informacje, że z firmy odchodzi szef działu księgowości, Dave Morton, oraz szefowa działu HR Gaby Toledano, która zapowiedziała, że nie wróci do firmy z urlopu macierzyńskiego. Główny księgowy Tesli podkreślił, że jego decyzja nie ma nic wspólnego ze stanem finansów firmy, a on sam twierdzi, że „wierzę mocno w Teslę, jej misję i perspektywy na przyszłość” i nie ma „żadnych zatargów z zarządzającymi Teslą”, ale ponieważ wytrzymał on na tym stanowisku niecały miesiąc, niezależnie od prawdziwych powodów, nie wygląda to najlepiej.

W reakcji na te informacje kurs Tesli na giełdzie NASDAQ spadł w piątek początkowo o 10 procent, a pomimo tego, że w ciągu dnia odbiły się one trochę, firma zakończyła dzień na minusie.

Biorąc pod uwagę, że udzielając wywiadu Musk musiał wiedzieć, o kolejnym wypadku z udziałem autopilota Tesli, po którym właścicielka samochodu pozwała firmę oraz o tym, że z firmy odchodzą kluczowi managerowie, trochę mniej dziwi, że postanowił sobie golnąć i zapalić.

podobne treści