news

Szalenie popularna plaża z 7937 parasolami słonecznymi

Zjawia się na niej nawet milion osób dziennie, tymczasem na plaży
Haeundae więcej jest cienia niż słońca. Miejsce jest niemalże zadaszone –
tyle na nim parasoli. Właśnie dlatego Koreańczycy za nim szaleją.

Zazwyczaj najpopularniejszą w kraju plażę niedaleko miasta Busan odwiedza 300 tysięcy osób dziennie, ale bywa ich znacznie więcej. Na miejscu mnóstwo jest osób chętnych do kąpieli, ale potem chowających się pod parasolami, w długich tunikach i za okularami słonecznymi. Bardzo rzadko widuje się panie w bikini. Jak widać, Korei Południowej nie dopadła moda na spaloną na skwarkę skórę. Plażowiczów nie odstrasza nawet bardzo wysoka cena wynajmu miejsca pod parasolem.

Władze plaży są dumne z sukcesu i zapytały organizację prowadzącą Księgę Rekordów Guinnessa, czy 7937 parasoli w jednym miejscu nie można zakwalifikować jako rekordu świata. Okazało się, że Księga nie prowadzi takiej kategorii.

Jak pisze „LA Times”, plaża 
Haeundae jest znakomicie zorganizowana. Osoby w butach mogą chodzić nie po piasku, tylko po pasach ze sztucznej nawierzchni. To bardzo ważne dla Koreanek, które nie rozstają się z wysokimi obcasami nawet na wakacjach. Plażowicze mają na przegubach dłoni przedpłacone bransoletki, dzięki którym nie muszą nosić przy sobie gotówki. Można tak płacić za drinki oraz plażowy przysmak – smażonego kurczaka. Dzieci noszą bransoletki umożliwiające ich zlokalizowanie w razie, gdyby się zgubiły. A gubi się przynajmniej setka dziennie. Co wieczór z plaży usuwanych jest co najmniej 10 ton śmieci, a następnego ranka jest czyściutko.

A beztroski, plażowy nastrój? Właśnie tak w Korei wygląda. Nie sposób porównywać tamtejszego sposobu spędzania czasu do naszych upodobań plażowych. [LA Times]

podobne treści