gadżetynews

Swatch szykuje odpowiedź na smartwatche

Wygląda na to, że Apple Watch sporo namieszał w szeregach konkurencji. Co ciekawe, najbardziej wśród firm, które jeszcze nie tak dawno temu nie były uznawane za konkurencję dla Cupertino – dla Samsunga czy LG konkurowanie z Apple to chleb powszedni, dla Swatcha jest to sytuacja nowa.

I wygląda na to, że Swatch Group, największy na świecie producent zegarków, traktuje ją całkiem poważnie. Do tego stopnia, że podczas dorocznej konferencji prasowej firma, do której należą między innymi takie marki jak Omega, Breguet, Calvin Klein czy Rado, już zapowiedziała, że w maju pojawią się pierwsze zegarki z ich stajni wzbogacone o pewne możliwości oferowane przez elektronikę.

Brzmi bardzo ładnie, ale co to właściwie oznacza? Przede wszystkim to, że Swatch zamierza wykorzystywać w niektórych swoich produktach NFC oraz Bluetooth. Każda z nich będzie znajdowała się w zegarkach przeznaczonych dla innej grupy odbiorców.

Zainstalowane w czasomierzach chipy NFC mają służyć do wykonywania płatności zbliżeniowych czy otwierania drzwi. Można więc spodziewać się, że Swatch będzie instalował je w zegarkach marek, które skierowane są raczej do zasobniejszego klienta. Pewnym potwierdzeniem tej tezy jest wypowiedź CEO szwajcarskiej firmy, Nicka Hayeka, który zasugerował, że NFC mogłoby w pierwszej kolejności trafić do nowego zegarka Omegi. Co ciekawe, według agencji Reutera Swatch Group podpisało już stosowną umowę z chińskim operatorem płatności UnionPay, a podobne porozumienie z Visą ma zostać podpisane w najbliższym czasie.

Zegarki wyposażone w Bluetootha będą raczej pełniły inne funkcje. Mają one łączyć się ze smartphonem użytkownika i, w zależności od potrzeb (i modelu oczywiście), wyświetlać powiadomienia lub przesyłać na urządzenie mobilne dane zebrane przez sensory zegarka. Według słów CEO Swatch Group, pierwsze zegarki tego typu trafią do klientów „latem”.

Pomimo tego, że firma zamierza wzbogacić swoje zegarki o pewne funkcjonalności smartwatchy, Swatch Group nie zamierza tworzyć własnych urządzeń tego typu. Reakcja na działania firm technologicznych jest raczej próbą uniknięcia kolejnego „kryzysu kwarcowego”, który na przełomie lat 70-tych i 80-tych bardzo mocno uderzył w szwajcarskich producentów zegarków.

„Nie jesteśmy firmą produkującą elektronikę konsumencką,” stwierdził Hayek. „Nie zamierzamy się zmieniać i próbować upchnąć telefon komórkowy na pasku. Niech inni się tym zajmują. Robi to Samsung, robi to Sony, wszyscy to robią.”

Zdjęcie: Flickr/James Russo


podobne treści