news

Spa w samochodzie

Wyobraźcie sobie, że jedziecie w korku, a ktoś delikatnie masuje Wam plecy. Słuchacie relaksującej muzyki, przyjemny zapach unosi się w powietrzu, a Wy czujecie się jak w niebie. Niemożliwe? Czyżby?

Kilka luksusowych samochodów na świecie posiada już funkcję masażu. W przednich fotelach zamontowana jest maszyna masująca plecy, od karku po lędźwie. Można sobie wybrać rodzaj i intensywność masażu. Na przykład falę masującą, albo uciskanie poszczególnych partii pleców.

To fantastyczne uczucie, jechać, rozmawiać ze współpasarzerem lub słuchać relaksującej muzyki i jednocześnie być masowanym przez cały czas. Najlepsze jest to, że masażysta się nie męczy, a płaci mu się  tylko raz – przy zakupie samochodu.

#!#photo2#!#

Czego to jeszcze nie wymyślą…

No właśnie, może następny będzie masaż stóp? Albo maszynka do manicure – wkładasz dłonie do szufladki i po chwili wyciągasz je wypielęgnowane, z przypiłowanymi paznokciami i ulubionym kolorem lakieru (pod warunkiem ,że jesteś kobietą). I jeszcze maseczka na twarz. Przecież do pracy jedzie się tak długo, po co tracić czas? Robot nakładałby maseczkę po wejściu na pokład samochodu, a przed końcem jazdy byłaby delikatnie usuwana i człowiek wychodziłby do pracy jak nowy. Gorzej, jeśli trzeba by nagle odkręcić szybę i krzyknąć do niefrasobliwego użytkownika drogi: Ty baranie! 

- Chyba rzeczywiście by zbaraniał, widząc kierowcę z twarzą zombi lub ufoludka.

[<a href="
http://farm1.static.flickr.com/87/226318202_8bb212816a.jpg">foto 1, foto 2]


podobne treści