news

Rosja chce sprawdzać kod źródłowy Apple

Po przykręceniu śruby blogerom i uchwaleniu prawa, które ma zmusić zachodnie firmy do przechowywania danych na temat Rosjan w kraju, przyszedł czas na kolejną odsłonę rosyjskiej cyber dominacji. Tym razem padło na Apple oraz niemiecką firmę SAP – rosyjskie władze poprosiły o dostęp do ich kodu źródłowego ponieważ chcą się „upewnić, że produkty te nie są wykorzystywane do szpiegowania obywateli”.

Propozycja ta padła kilka dni temu podczas spotkania Nikolaia Nikoforowa, rosyjskiego ministra łączności i mediów, z lokalnymi przedstawicielami zachodnich firm. Minister stwierdził, że na przykład taki Microsoft już od lat przekazuje kody źródłowe swoich programów podległej ministerstwu instytucji o nazwie Atlas, która analizuje go pod kątem bezpieczeństwa. Oficjalnym celem przekazania kodu przez Apple i SAP ma być oczywiście troska o prywatność użytkowników oraz ochrona bezpieczeństwa narodowego.

Nikoforow dodał, że po ujawnieniu szczegółów na temat działalności NSA, jego kraj stracił zaufanie do zagranicznego oprogramowania. W sumie trudno się dziwić, ale stawiam dolary przeciwko orzechom, że nie to jest powodem ostatniego zainteresowania rosyjskich służb oprogramowaniem oraz technologiami sieciowymi – w ciągu ostatniego roku okazało się, że Amerykanie mają możliwość podsłuchiwać praktycznie każdą osobę, która korzysta ze współczesnych technologii telekomunikacyjnych. A w Rosji monopol na szpiegowanie obywateli ma Rosja.

Na razie nie wiadomo jakie stanowisko przyjmą obie firmy. Zarówno Apple, jak i SAP, największy niemiecka firma zajmująca się produkcją oprogramowania, znane są z tego, że pilnie strzegą swoich rozwiązań.

Zdjęcie: Flickr/paulafunnell


podobne treści