news

Recenzja: Flip SlideHD – przerost formy nad treścią

Przenośna kamera HD powinna być przede wszystkim… przenośna. Producent SlideHD niestety nie wziął sobie tego do serca i wypuścił na rynek kamerkę, która nie zmieści się w żadnej kieszeni.

Urządzenia firmy Flip osiągnęły sukces, ponieważ proces nagrywania obrazu wideo został w nich maksymalnie uproszczony. W kamerze SlideHD wprowadzono dodatkowo możliwość oglądania (również w czasie rzeczywistym) nagranego filmu, dzięki zamontowaniu trzycalowego, wysuwanego ekranu dotykowego. 

W teorii brzmi to nieźle, lecz praktyka pokazała, że próba zmieszczenia wysuwanego ekranu w „kieszonkowej” wersji kamery była wielkim błędem ze strony firmy Flip.

Flip i Flap

Kosztujący 280 dolarów SlideHD ma taki sam detektor obrazu co Flip MinoHD. Tak jak Mino, Slide nagrywa filmy w rozdzielczości HD z prędkością 30 klatek na sekundę. Ich jakość jest dobra, lecz nie świetna. SlideHD ma dwukrotny cyfrowy zoom, wyjście HDMI oraz brak stabilizacji obrazu. W przeciwieństwie jednak do MinoHD, posiada dwa razy większą przestrzeń dyskową wynoszącą 16GB. Nie można powiedzieć, żeby specyfikacja techniczna powalała na kolana.

O wyglądzie kamery można powiedzieć dużo, lecz niestety niewiele dobrego. Przy Flip MinoHD (który jest aluminiowym, gadżeciarskim arcydziełem), Slide wypada blado. Jego obudowa z białego plastiku przynosi na myśl mydelniczkę, a wysuwany ekran dotykowy powoduje, że kamera wygląda mało solidnie.

Jeszcze gorsza od samego wyglądu jest wielkość SlideHD. Jest on przynajmniej o jedną trzecią większy od MinoHD, a zaokrąglone krawędzie urządzenia powodują, że wydaję się być ono wręcz ogromne. Jest to sporym minusem, przy zależeniu, że mamy do czynienia z kamerą która powinna się mieścić w kieszeni spodni.

#!#photo2#!#

Kieszonkowe kino

W czasach, w których każdy może obejrzeć w telefonie lub przenośnej konsoli dowolny film wideo, montowanie w kamerze ekranu do podglądu obrazu wydaje się być dobrym pomysłem. Jednak to nie jego wielkość (całe 3 cale), a sposób w jaki film jest prezentowany powoduje, że oglądanie go nie ma sensu. Projektowanie przenośnej (czytaj: małej) kamery z myślą, że więcej niż jedna osoba będzie oglądać filmy na jej 8-centymetrowym wyświetlaczu, jest zwyczajną stratą czasu i pieniędzy.

Filmy odtwarzane na SlideHD nie zachwycają. Nie wyglądają źle, lecz niewiele się różnią jakością od tych oglądanych na ekranach smartphonów z wyższej półki. Interfejs kamerki jest dosyć intuicyjny. Niestety ekran dotykowy nie reaguje na lżejsze dotknięcia palcem, a przy mocniejszych potrafi przewinąć film zbyt daleko. Głośniki są rozmieszczone po bokach wyświetlacza i dają dosyć dobry dźwięk, pod warunkiem, że znajdujemy się blisko kamery. Na szczęście istnieje możliwość podpięcia słuchawek.

Flip SlideHD Review: Too Much To Be Good Enough Komfortowo ogląda się filmy na 3-calowym ekranie.

Flip SlideHD Review: Too Much To Be Good Enough Dodanie niepotrzebnego, wysuwanego ekranu znacznie zwiększyło objętość kamery.

Flip SlideHD Review: Too Much To Be Good Enough Brak stabilizatora obrazu.

Flip SlideHD Review: Too Much To Be Good Enough Oglądanie filmów w kilka osób mija się z celem.

[Kyle VanHemert/giz]


podobne treści