ciekawostkinauka

Radagast Bury: klimat Shire rzeczywiście przypomina Nową Zelandię, klimat Mordoru raczej pustynie Australii lub zachodniego Teksasu

Choć Peter Jackson znalazł swoje Śródziemie na Nowej Zelandii, krainy przedstawione w dziełach Tolkiena są dużo większe niż kilka wysp na południowym Pacyfiku. Naukowcy z University of Bristol postanowili przyjrzeć się bliżej opisom swojego krajana, by stworzyć model klimatu fikcyjnego kontynentu. Swoje wyniki opublikowali jako artykuł naukowy Radagasta Burego.

Jak przystało na pracę naukową, Radagast Bury vel Brązowy, nie przesądza z góry wszystkiego i sam przyznaje, że poruszył jedynie niektóre aspekty symulacji klimatu Śródziemia, między innymi „znaczenie przeważających kierunków wiatrów dla elfickich statków, skutki temperatury i suszy na wegetację Mordoru, czy cień opadowy Gór Mglistych.”

W swoim artykule czarodziej opisuje w jaki sposób stworzył model klimatu Śródziemia, opierając się na opisach topografii i pogody w dziełach Tolkiena. Zebrane w ten sposób dane wprowadzono do obecnie istniejących modeli klimatycznych Ziemi w czasach prehistorycznych oraz współczesnych, oraz oczywiście do modelu klimatu Śródziemia. Okazuje się, że opisy klimatu i pogody Tolkiena, zaskakująco często pokrywają się z tym, jak według współczesnej wiedzy wyglądałby klimat opisywanych przez niego miejsc.

Jak się okazuje, opracowanemu przez naukowców z University of Bristol modelowi klimatu Shire, rzeczywiście najtrafniej odpowiada klimat centralnej Anglii lub nowozelandzkiej Wyspy Południowej. Choć nie jest to chyba wielka niespodzianka. Dużo ciekawiej wyglądają inne porównania. Przykładowo elfickie statki nie odpływają z Szarej Przystani bo nazwa brzmi (nomen omen) klimatycznie, tylko dlatego, że w według modelu klimatu w tym rejonie przeważają silne wschodnie wiatry, które znacząco ułatwiają żeglugę do Nieśmiertelnych Krain.

Jeśli chodzi o Mordor, to również udało się znaleźć jego odpowiednik na Ziemi i rzeczywiście kraina ta nie za bardzo nadawałaby się do zamieszkania, nawet bez wpływu Saurona – z modelu wynika, że klimat Mordoru najbardziej przypomina klimat pustkowi Australii lub zachodniego Teksasu.

Cały artykuł znajdziecie na stronach University of Bristol. W przypadku gdybyście nie władali Wspólną Mową, Radagast pomyślał też o czytelnikach, którym bliższe są jeżyki elfów i krasnoludów.


podobne treści