news

Przemycanie komórek do więzienia metodą Robina Hooda

Zważywszy, że niektóre metody przemycania telefonów komórkowych do
więzień są bolesne (tak, to mam na myśli), brazylijski gang postanowił  skorzystać z bardziej
tradycyjnych sposobów. Zapłacił nastolatkowi, by wrzucał telefony za mury zakładu penitencjarnego za pomocą łuku.

Zabawa się skończyła, gdy jedna ze strzał trafiła w plecy policjanta znajdującego się na terenie więzienia. Nic mu się nie stało, ponieważ do ostrza strzały przyczepiony był telefon. Usłużnego nastolatka zatrzymano.

Wcześniej udało mu się przemycić w ten sposób cztery aparaty telefoniczne. Plan nie był więc taki zły, tylko wywiad terenowy zawiódł, a może rączka się zatrzęsła. Historia potoczyłaby się inaczej, gdyby chłopak dysponował precyzyjnym łukiem z włókna węglowego.

Zainteresowanym różnorodnością metod przemycania komórek do więzień polecam starszy artykuł. [Kyle VanHemert/giz, AP, Engadget, Jane Starz]


podobne treści