news

Prostytutek trzeba szukać gdzie indziej

Craigslist plasuje się na 31. miejscu wśród najczęściej odwiedzanych stron internetowych i jest najbardziej znanym portalem ogłoszeniowym na świecie. Wczoraj był zmuszony ograniczyć zakres usług i ocenzurował ogłoszenia dotyczące ofert usług seksualnych.

Portal podjął decyzję pod naciskiem amerykańskich prokuratorów, którzy prowadzą wiele dochodzeń dotyczących zmuszania do prostytucji oraz prostytucji nieletnich przy wykorzystaniu Craigslist. Wczoraj ogłoszenia dla dorosłych zostały na stronie zasłonięte mało subtelnym, czarnym prostokątem.

CENSORED Bar Greets Adult Services Searchers at Craigslist40 prokuratorów uznało za niewystarczające działania, jakie podejmuje Craigslist, by zapobiec łamaniu prawa przy pomocy portalu. Oczekują, że ogłoszenia w dziale „dla dorosłych” będą lepiej monitorowane. Sprawa nie jest nowa, ale kontrowersji wokół prostytucji na popularnym portalu jest coraz więcej. W latach 2008-9 Craigslist wprowadził opłaty za zamieszczanie seksogłoszeń i wymaganie, by każde ogłoszenie było opatrzone pozostającym w użytku numerem telefonu. Potem ogłoszenia filtrowano „ręcznie”, co okazało się na tyle mało skuteczne, że dziś możemy w tym miejscu oglądać czarny pasek.

Współudział w nakłanianiu lub przymuszaniu do prostytucji to bardzo poważny zarzut, więc nic dziwnego, że osoby odpowiedzialne za portal, w tym sam założyciel, Craig Newmark, ustąpiły. Nie wydano jednak żadnego oświadczenia w tej sprawie.

Przykład dotyczących serwisu historii z ostatnich miesięcy: w sierpniu dwie kobiety zamieściły w dzienniku „Washington Post” list otwarty do Newmarka. Pisały w nim, że były zmuszane do prostytucji przez mężczyzn, którzy reklamowali je właśnie na Craigslist. Jedna z nich twierdzi, że zaczęło się to, gdy miała 11 lat. Alfons woził ją ciężarówką po USA i sprzedawał co noc nawet 10 klientom, na parkingach i w motelach. Apelowała: „Craig, piszemy do ciebie, abyś wiedział, że Craigslist niezwykle ułatwia działanie osobom, które dokonują takich czynów (…) i sprawia, że oni się bardzo bogacą.” [Jack Loftus/giz, Guardian, MSNBC]


podobne treści