naukanews

Proste wyjaśnienie dwóch Słońc nad Chinami

W ubiegłym tygodniu mieszkańcy niektórych części Azji mogli obserwować
cudowne rozmnożenie Słońc na nieboskłonie. Wielu Chińczyków mogło się
poczuć jakby byli na Tatooine.

Zdjęcia wywołały sensację. Od razu pojawiły się też przeróżne teorie, dlaczego obok jasnożółtej obręczy Słońca pojawił się drugi okrąg, bardziej pomarańczowy i rozmazany. Od stwierdzeń, że żyjemy w Matriksie, tylko coś się zepsuło w systemie, do przypuszczeń, że w Układzie Słonecznym dzieje się coś niepokojącego, tylko „oni” nam o tym nie mówią. Nie zabrakło tez sceptyków przekonujących, że zdjęcia i filmy to fałszywki.

Tymczasem pojawienie się bliźniaczego Słońca to iluzja wywołana zjawiskiem refrakcji optycznej, czyli załamania prędkości fali świetlnych przy przechodzeniu do innego ośrodka. Złudzenie łatwiej zaobserwować tuż przy powierzchni Ziemi, wtedy wynika z różnicy gęstości warstw powietrza o innych temperaturach i jest nazywana fatamorganą/mirażem.

Tego rodzaju załamanie światła w atmosferze to zjawisko znacznie rzadsze i niezwykłe. Co więcej, nieczęsto bliźniak ciała niebieskiego jest tak wyraźny i ma tę samą wielkość.

Do załamania musiało dojść w wyjątkowo gęstej warstwie atmosfery, która znalazła się między Słońcem i częścią obszaru Ziemi. Najprawdopodobniej przyczyną zmian w atmosferze jest gęsty smog nad chińskimi miastami.

W 1993 roku flamandzki astronom Marcel Minnaert skatalogował przykłady podwójnych Słońc i Księżyców na nieboskłonie. Są rzadkie, ale zawsze występują właśnie wskutek niecodziennych wydarzeń w atmosferze i robią wielkie wrażenie. [MSNBC]

podobne treści