news

Prokuratura interesuje się Google

Tłumaczenia Google, że dane z sieci Wi-Fi zostały zebrane „niechcący”,
nie przekonały prokuratorów w większości stanów USA. W 30 stanach sprawa
jest przedmiotem śledztwa.

Wszystko zaczęło się, gdy Google przyznał, że samochody Street View oprócz fotografii rejestrowały dane z niezabezpieczonych sieci domowych. Choć Google sam upublicznił tę informację, a dane to podobno tylko strzępki informacji, Prokurator Stanowy Connecticut Richard Blumenthal wezwał osoby na podobnych stanowiskach do przyjrzenia się sprawie. Jak pisze „The New York Times” prokuratorzy 30 stanów odbyli w ubiegłym tygodniu konferencję telefoniczną w tej sprawie.

Blumenthal powiedział: „Naruszenie prywatności obywateli i firm to bardzo poważny temat i chcemy jak najprędzej poznać wszystkie fakty w tej sprawie (…) Odpowiedzi, jakich dotychczas nam udzielono na zadane pytanie, wzbudziły tylko dalsze wątpliwości.” 

Google próbował zrzucić winę na konkretnego pracownika i stoi na stanowisku, że zbierania danych z Wi-Fi było „błędem”, ale nie naruszeniem prawa. Być może sprawa znajdzie finał w sądzie. [Brian Barrett/giz, NY Times]


podobne treści