nauka

Proces, który zamienia celulozę w skrobię

Zjedlibyście jedzenie produkowane w fabryce? Nie mam na myśli produktów spożywczych, które opuszczają fabryki wielkich koncernów każdego dnia – produkty te kiedyś rosły lub pasły się na polach (przynajmniej takie jest założenie), teraz są po prostu przetworzone. Mam na myśli jedzenie, które powstało bezpośrednio w fabrykach w wyniku reakcji chemicznych. Jeśli odpowiedź brzmi „dlaczego nie”, mam dla was dobrą wiadomość – naukowcy z Virginia Tech opracowali proces technologiczny, który pozwala zamienić każdą celulozę w skrobię.

Każdą celulozę, czyli drewno i odpady rolnicze także. Co prawda technologia pozwala na przerobienie jedynie 30 procent celulozy na skrobia, ale i tak jest to dużo lepsze niż nic. Pozostałe 70 procent materiału rozbijane jest podczas procesu na glukozę, która może z kolei posłużyć jako surowiec, na przykład do produkcji etanolu.

Brzmi cudownie (zwłaszcza ten etanol) ale jeśli wykluczymy magię, w jaki sposób działać ma proces, który potencjalnie mógłby zapobiec głodowi na świecie? Profesor Percival Zhang, który przewodził zespołowi z Virginia Tech, wyjaśnia, że:

„Celuloza ma taki sam skład chemiczny jak skrobia. Różnią się tylko wiązaniami chemicznymi. Zaproponowaliśmy by wykorzystać odpowiednie enzymy do rozbicia wiązań celulozy, dzięki czemu może się ona przekształcić w skrobię.”

Proces nie wymaga ciepła, kosztownego sprzętu i nie generuje żadnych odpadków (etanol). Powstałą w ten sposób skrobię można wykorzystać do produkcji jedzenia – pożywienie bogate w ten węglowodan powinno stanowić około jednej trzeciej codziennej diety człowieka. Ale nie tylko. Można ją także wykorzystać do produkcji biodegradowalnych opakowań. Możliwości są ogromne. Jeśli dodamy do tego jeszcze mięso hodowane w laboratorium, otrzymamy pełnowartościowy, syntetyczny posiłek. Wystarczy przekonać ludzi do tego by chcieli to jeść.


podobne treści