naukanews

Pomiar myśli w służbie marketingu

Spece od promocji zawsze chcieli móc zaglądać nam do głowy. Teraz będzie to łatwiejsze. Urządzenie na zdjęciu to nie najnowszy krzyk mody z Japonii, tylko miernik ciśnienia krwi w mózgu. Jak wiadomo, ciśnienie nam skacze, gdy coś – lub ktoś – działa nam na nerwy albo dostarcza przyjemnych doznań.

Producent miernika, firma Hitatchi, wcale nie zamierza go sprzedawać gabinetom lekarskim, tylko naukowcom i osobom zajmującym się neuromarketingiem. Innymi słowy, jeśli przyjmiesz zaproszenie na badania fokusowe, miernik będzie informował badającego, czy wolisz Delmę czy Ramę albo Princessę czy Prince Polo. Oraz czy naprawdę Domestos sprawia, że czujesz się bezpiecznie, wolny od panoszących się w toalecie bakterii.

Urządzenie kosztuje około 300 tysięcy złotych i pojawi się w sprzedaży w lipcu. Idealny prezent dla szalonego naukowca, tylko cena zniechęca. [Nikkei, Dvice]


podobne treści