news

Połączenie linijki i „bez łaski”* dowodzi, że duch innowacyjności nie umarł w narodzie (amerykańskim)

Linijka nie przydaje się nam tak często, jak niegdyś, ale ta z ząbkami
do drapania się po plecach powinna się znaleźć na obowiązkowym
wyposażeniu każdego biura.

W sklepie Mustard artykuł o dwuznacznej nazwie „Comfort Rules” nadal widnienie z opisem „towar wkrótce dostępny”, więc przez jakiś czas trzeba sobie będzie radzić metodą tradycyjną. Linijka będzie kosztować pięć funtów i mierzy 30 cm. [Mustard]

* Z określeniem „bez łaski” spotkałam się w odniesieniu do gąbki na pałąku do mycia pleców. Mam nadzieję, że to nie regionalizm ;)

podobne treści

  • anonimu

    Z przykrością informuję że to jednak jest ‚regionalizm’ :) Ale całkiem fajny.