naukanews

Po trzęsieniu ziemi: dlaczego teleskopy w Chile przetrwały

Wstrząsy, które w sobotę nawiedziły Chile miały siłę 8,8 stopnia w skali Richtera. Zginęły tysiące ludzi, zawaliło się mnóstwo budynków. Jednak mimo, że w Chile stoi wiele teleskopów, chętnie tam budowanych ze względu dobre warunki atmosferyczne, żaden do tej pory nie ucierpiał.

Na zdjęciu widzimy Very Large Telescope, teleskop należący do Europejskiego Obserwatorium Południowego. Został zbudowany na niezwykle suchej pustyni Atacama, na wysokości 2635 m nad poziomem morza. Obserwatorium znalazło się 1370 km od epicentrum wstrząsów. Inne obserwatorium – Gemini znalazło się 800 km od epicentrum. Jego serwery straciły połączenie z internetem, lecz już je przywrócono. A żadnemu teleskopowi nic się nie stało, doświadczyły one jedynie przerw w dostawach prądu.

Chile jest obszarem aktywnym sejsmicznie, toteż nie były to pierwsze trzęsienia w historii obu obserwatoriów. Dlatego budynki mieszczące teleskopy są przystosowane do przetrwania katastrof takich jak sobotnie trzęsienie. Ale budynki to nie wszystko. Mieszczą one przecież superczułą aparaturę naukową. Tej jednak również nic się nie stało.

VLT to teleskop zwierciadlany, a jego zwierciadło główne ma 18 cm grubości. Waży jednak 23 tony, co powoduje, że odkształca się pod własnym ciężarem. Dlatego jest podtrzymywane przez 150 siłowników tak, aby utrzymać optymalny dla niego kształt. Ale, co istotniejsze, lustro ma na krawędziach umieszczone klamry. Mogą one bardzo szybko unieść całe zwierciadło nad siłownikami, co zabezpiecza je przed skutkami trzęsienia ziemi.

Budynki są tak zaprojektowane, że kołyszą się podczas trzęsienia, a odpowiednie zabezpieczenia sprawiają, że lustro nie uderza o tubę teleskopu. Dzięki temu to, co w teleskopie najcenniejsze, może przetrwać nawet silne trzęsienia. [Kat Hannaford na podstawie Discovery News]


podobne treści