biznesinternetnews

Płatny YouTube stał się faktem

Ten dzień najwyraźniej musiał kiedyś nastąpić – serwis YouTube wprowadził płatne subskrypcje dla niektórych kanałów.

Chyba nikt nie może powiedzieć, że jest zaskoczony wczorajszym ogłoszeniem, jakie pojawiło się na blogu YouTube. W końcu o wprowadzeniu odpłatności za niektóre kanały w tym serwisie mówiło się już od jakiegoś czasu i chyba wszyscy podskórnie przeczuwaliśmy, że ten dzień kiedyś nastąpi. Ale też wszyscy chyba mieli nadzieję, że nie nastąpi to tak szybko. Tak czy inaczej, od wczoraj płatny YouTube stał się faktem.

Choć jeśli chodzi o nasze warunki jest to raczej fakt jedynie medialny, ponieważ żaden z 53 płatnych kanałów, które biorą udział w programie pilotażowym, nie jest dostępny w Polsce. A szkoda, bo może ktoś w naszym zapomnianym przez Google kraju chciałby zapłacić za oglądanie na YouTube Ulicy Sezamkowej.

Tego się jednak na razie nie dowiemy, wiemy natomiast, że użytkownicy będą mogli oglądać za darmo treści płatnych kanałach przez 14 dni, po czym będą musieli zapłacić za dostęp do nich co najmniej 0,99 dolara miesięcznie. W przypadku wyżej wspomnianej Ulicy Sezamkowej (no dobra, oficjalnie nazywa się to Jim Henson Family TV, ale wiadomo o co chodzi) jest to już jednak 2,99 dolara miesięcznie. W niektórych przypadkach opłata będzie zmniejszona jeśli użytkownik zdecyduje się opłacić roczny abonament z góry. Sama subskrypcja będzie ważna na każdym urządzeniu, na które zalogowany będzie konkretny użytkownik.

YouTube zapowiada, że płatne kanały są rozszerzeniem możliwości jakie już wcześniej dawał twórcom program partnerski portalu. To twórca będzie decydował o tym czy będzie pobierał opłaty za dostęp do swoich treści ale i tak wcześniej YouTube musi zakwalifikować go do programu.

Wprowadzenie odpłatności za niektóre kanały na YouTube jest logiczną konsekwencją tego, że użytkownicy porzucają tradycyjną telewizję na rzecz wszelkiego rodzaju treści na żądanie. YouTube po prostu wchodzi w wiek dojrzały i chyba zmierza w kierunku przekształcenia się w bezpośrednią konkurencję dla Netflixa. Ale i tak z łezką w oku będziemy wspominać niewinne początki tego serwisu.

Zdjęcie: Flickr/www_ukberri_net


podobne treści