news

Pilot nie chciał wejść do skanera, może stracić pracę

Michael Roberts, pilot linii ExpressJet Airlines, odmówił w sobotę na
lotnisku w Memphis wejścia do skanera mającego służyć bezpieczeństwu
podróżnych i zapobiegać atakom terrorystycznym. Jego zdaniem, skanery są
równoznaczne z „wirtualną rewizją osobistą”. Pracodawcy i władze
lotniska nie podzielają jego postawy, więc Robertsowi grozi zwolnienie.

Pilot pracował dla ExpressJet Airlines od 4,5 roku i w sobotę pierwszy raz został poproszony o wejście do skanera w ramach „nowej procedury bezpieczeństwa”. Wymóg pochodził od funkcjonariuszy agencji odpowiedzialnej w USA za bezpieczeństwo w transporcie, Transportation Security Administration.

Kiedy Roberts odmówił wejścia do skanera, został poinformowany, że zostanie dokładnie przeszukany. Znów odmówił, więc funkcjonariusze TSA poinformowali go, że „spowodował zagrożenie bezpieczeństwa ruchu powietrznego”. Wezwali lotniskową policję i poprosili o dane kontaktowe jego przełożonego. Podczas jednej z rozmów, agent TSA próbował przekonać Robertsa do zmiany zdania i argumentował, że chodzi o powstrzymanie terrorystów. Kiedy pilot powiedział, że nowe procedury służą raczej pogwałceniu praw i wolności obywatelskich, usłyszał: „Ktoś nam już je odebrał.”

Zanim pilot zdążył opuścić lotnisko, TSA skontaktowała się już z przełożonymi Robertsa w Houston. Pilot został poinformowany, że obecnie nie może wykonywać obowiązków służbowych. [Justin Hyde/jalopnik, zdjęcie: AP]


podobne treści


  • menster

    „mającego służyć bezpieczeństwu próżnych i zapobiegać atakom terrorystycznym” chyba do poprawy