news

Pierwszy aparat cyfrowy firmy Leica sprzed 14 lat

W czasach, w których ja uczyłam się zmieniać klisze w Kodaku, niektóre muzea (!) miały już aparat cyfrowy. Jak widać na pierwszy rzut oka, nie należał on do najłatwiejszych w obsłudze. Był także bardzo drogi.

Aparat Leica Si1 Pro robił kwadratowe zdjęcia 5140 x 5140 i potrzebował 185 sekund do utrwalenia każdego obrazu. Trzech minut! Wszystko dlatego, że był to właściwie skaner z obiektywem aparatu fotograficznego. Dziwaczne rączki nie służyły oczywiście do trzymania aparatu w tej samej pozycji przez kilka minut w dłoniach, tylko do przymocowania go do statywu.

Większość nabywców tego aparatu to muzea i naukowcy, potrzebujący cyfrowych wersji badanych obiektów. Wyobraźcie sobie jednak wyraz twarzy przechodniów, gdyby ktoś teraz próbował robić zdjęcia takim aparatem. [Photojojo, B&H]


podobne treści


  • Anonim

    uśmiech!

    nie ruszaj się!

    czekaj!

    jeszcze chwila

    wytrzymasz

    nie narzekaj

    wiesz ile czasu da vinci malował mona lise?

    głowa prosto!

    podobno nakładał aż 300 warstw by uzyskać tak gładkie przejścia i delikatne cienie

    no już prawie prawie

    już!

    cholera, nie zdjąłem zaślepki z obiektywu,

    wiesz… poczekamy 10 lat i pstrykne Ci focie komciem

  • Anna Piwnicka

    Uświerknąć można :)