newssamochodyWiadomość główna

Pierwsza ofiara autonomicznego samochodu

Należący do Ubera autonomiczny samochód miał wypadek. Nie jest to oczywiście pierwszy wypadek z udziałem autonomicznego samochodu, ale ten może być brzemienny w skutkach, ponieważ po raz pierwszy zginął w nim pieszy.

Według doniesień, autonomiczny samochód Ubera testowany był w niedzielę na drodze publicznej w miejscowości Tampe w stanie Arizona. W chwili wypadku działał w w trybie autonomicznym, a osoba siedząca za jego kierownicą sprawowała tylko wymagany tamtejszym prawem nadzór. Niespodziewanie na drogę, poza wyznaczonym przejściem dla pieszych, wtargnęła kobieta, która została potrącona przez autonomiczny samochód, którego systemy nie zdążyły zmienić kursu. Kobieta została przetransportowana do szpitala, ale zmarła w wyniku odniesionych obrażeń.

Uber poinformował, że wszystkie testy autonomicznych samochodów firmy zostały zawieszone do odwołania. Rzecznik prasowy Ubera złożył kondolencje rodzinie ofiary wypadku i zadeklarował pełną współpracę z policją, lokalnymi władzami oraz z federalną radą bezpieczeństwa transportu, która zapowiedziała już śledztwo w tej sprawie i wysłała własną ekipę dochodzeniową do Arizony. Z pewnością dane z wszystkich kamer i czujników, w które wyposażone jest autonomiczne Volvo XC90 Ubera, pomogą wyjaśnić przyczyny wypadku.

To nie pierwszy problem Ubera ze swoimi autonomicznymi samochodami. Testy ich floty przeniesione zostały między innymi do Arizony po tym, jak w 2017 roku jeden z samochodów firmy przejechał w Kalifornii na czerwonym świetle, za co tamtejsze władze zabroniły Uberowi prowadzić testów na ulicach. Niedzielny wypadek jest oczywiście dużo poważniejszą sprawą i dodatkowo może bardzo negatywnie wpłynąć na publiczne postrzeganie technologii autonomicznej jazdy.

podobne treści