news

Parę słów o maskotce Expo

Haibao to maskotka Expo w Szanghaju. Niebieski ludzik ma duże oczy, przyjaźnie macha niebieską łapką i ma bardzo modny niebieski loczek na niebieskiej główce. 

Dosłownie Haibao znaczy „morski klejnot”. Pierwsza część imienia – „hai” – to też połowa nazwy Szanghaju (Shanghai to po chińsku „nad morzem”). Ludzik pokonał ponad 26 tysięcy konkurentów zanim stał się oficjalnym znakiem światowej wystawy. Co więcej poza, w jakiej stoi Haibao, przypomina chiński znak na „człowieka”  (przypomina symboliczny dziecięcy rysunek ludka z dwóch kresek albo rosyjskie „ł”). Podobnie logo Expo nawiązuje do znaku „świat” 

W Szanghaju można go spotkać wszędzie. Na głównym deptaku Nanjing Road, na plakatach w metrze, na telebimach włączanych przed godziną 19 na większych budynkach w centrum. Z pluszowymi Haibao stoją także sprzedawcy na ulicy – maskotka rozchodzi się jak ciepłe bułeczki, co chwila można spotkać całe rodziny z naręczami tekturowych pudełek z niebieskimi ludzikami. Efekt odpowiedniej propagandy? Że każda rodzina przyjeżdżająca na Expo z dalekiej prowincji powinna sobie takiego Haibao sprawić? Być może, ale jeżeli tak, to muszę przyznać, że to bardzo dobry marketing. 


podobne treści