fotonews

Panie, ratuj pan aparat!

W sytuacji, w której fotograf wpada do wody razem ze sprzętem, nie ma wątpliwości, co warto ratować najpierw – jego czy aparat. Tym bardziej, że właśnie utrwalono na nim przebieg ślubu.

Miejmy nadzieję, że młoda para zobaczyła swoje oryginalne zdjęcia z ceremonii. Jeśli nie, zawsze pozostaje filmowa – nieco bardziej niż zwykle urozmaicona – wersja. [Rosa Golijan/giz]


podobne treści


  • dethklok

    to jest aparat! kamerzysta to krecil fotografa wpadajacegop do wody

  • Dawid Krysiak

    amatorszczyzna…jak można tak nie panować nad otoczeniem…