portale społecznościoweWiadomość główna

Nowy interface G+ odbije się Google niezłą czkawką

Tak się przypadkiem złożyło, że znalazłem się wśród pierwszego tysiąca osób, które miały dostęp do G+. Kiedy wiodącymi tematami na tej platformie było nadal wyliczanie powodów, dla których G+ jest lepszy niż Facebook, my już stosowaliśmy kręgi do komunikacji wewnątrz firmy. Ale było wiele osób, które poszło o wiele dalej. Wielu uzdolnionym osobom platforma spodobała się tak bardzo, że postanowili poświęcić swój wolny czas by samemu zacząć ją rozwijać. Mowa oczywiście o niezależnych deweloperach G+, którzy są teraz, delikatnie mówiąc, rozżaleni polityką Google względem nich.

Wprowadzone drastycznie zmiany w nowym interface G+ spowodowały, że w jednej chwili dziesiątki tysięcy aplikacji i rozszerzeń po prostu przestały funkcjonować. A w przypadku sieci społecznościowej od razu przychodzą na myśl porównania do Facebooka, który nigdy nie postawił zewnętrznych deweloperów przed sytuacją dokonaną.

Facebook ciągle wprowadza mniejsze i większe zmiany, jednak zawsze są one testowane wcześniej zanim trafią do wersji produkcyjnej. Zuckerberg zawsze pozostawia też jakiś okres przejściowy, w którym wiadomo, że zmiany nadejdą, wiadomo jak będą wyglądały a FB zachęca użytkowników do przejścia na nowe rozwiązania jeszcze przed ostatecznym terminem.

W tym wypadku Google 9 kwietnia udostępniło nagranie zapowiadające zmiany, do którego mało kto dotarł, bo było dostępne tylko jeśli już posiadało się do niego link. Nie pozostawiono okresu przejściowego, jednym kliknięciem zrujnowano wiele godzin pracy setek osób.

Zrozumiałbym to jakby Google nie miało żadnego doświadczenia w odświeżaniu wyglądu swoich produktów. Ale sam gmail odświeżany był już wielokrotnie i zawsze można było przełączyć na starszą wersję, zawsze był pewien okres przejściowy, dzięki czemu deweloperzy mogli przygotować się na nadejście nowego layoutu i przystosowanie się do nowych funkcjonalności. Mieli czas by wszystko przetestować i sprawdzić.

Teraz deweloperzy są mocno rozgoryczeni nie tylko samym faktem, że Google zrujnowało wiele godzin ich darmowej pracy ale także tym, że wiele rozwiązań wprowadzonych wczoraj przez Google do nowego interface’u G+ jest żywcem zaczerpnięte z ich rozszerzeń. A w notce o wprowadzeniu nowego interface’u nikt nie zdecydował się im nawet podziękować za inspirację. Efekt tego jest taki, że wielu zewnętrznych deweloperów odwróci się od Google i zacznie realizować swoje hobby w innych miejscach.

Można powiedzieć, że to przecież nic takiego, Google ma przecież tysiące programistów. Ale prawda jest trochę inna. Jeśli planuje się stworzenie żywej platformy komunikacji dobrze byłoby, żeby skupiali się wokół niej ludzie, którzy ją lubią i lubią ją rozwijać. A entuzjastów zawsze będzie więcej niż pracowników. Bez zewnętrznych aplikacji Facebook nie zatrzymywałby przy sobie użytkowników na tak długo. Bez zewnętrznych aplikacji Android market (Google Play) też byłoby martwe. Bez deweloperów, G+ nie ma szans na walkę z Facebookiem. Chyba że nie o to w tym wszystkim chodzi.

[G+]


podobne treści