naukanews

New Horizons wraca do pracy

Sonda New Horizons wznowiła pracę po niespodziewanej usterce, która miała miejsce w ciągu minionego weekendu.

Już tylko tydzień dzieli nas od historycznego przelotu sondy New Horizons obok Plutona. Naukowcy z NASA, którzy czekają na ten moment już od prawie dziesięciu lat, przeżyli jednak niedawno chwile grozy – w sobotę kontrola misji straciła kontakt z sondą. Łączność udało się nawiązać za pomocą komputera zapasowego, ale wtedy okazało się, że na skutek usterki New Horizons weszła w tzw. tryb bezpieczny, w którym utrzymywane są jedynie systemy odpowiedzialne za nawigację i napęd. Rozpoczął się więc wyścig z czasem, którego stawką było włączenie przyrządów naukowych sondy.

Prace nad naprawieniem sondy trwały do wczoraj. Nie było to łatwe ponieważ wysłanie z Ziemi jednego sygnału do komputera pokładowego New Horizons zajmuje cztery i pół godziny, a odbiór sygnału zwrotnego to kolejne cztery i pół godziny. Na szczęście NASA relatywnie szybko ustaliła, że żaden z podzespołów ani systemów informatycznych sondy nie został uszkodzony, a problem został wywołany przez „trudny do wykrycia błąd” w kolejności komend wykonywanych przez sondę podczas przygotowań do przelotu obok Plutona.

Po naprawieniu tego błędu, oraz po upewnieniu się, że nie powtórzy się on przed historycznym przelotem obok Plutona, zespół NASA wznowił dziś zbieranie danych naukowych. Pozostaje trzymać kciuki, do historycznego przelotu zostało już bowiem niewiele czasu.

Zdjęcie: Wikipedia


podobne treści