nauka

Neurobiologia dla mas, czyli jak przejąć kontrolę nad czyjąś ręką

Neurobiologia to nauka skomplikowana, a na specjalistyczny sprzęt potrzebny do jej uprawiania stać tylko największe uniwersytety. Ale czy na pewno? Choć co do pierwszej części powyższego zdania nie ma raczej wątpliwości, druga wcale nie musi być prawdą.

Udowadnia to na przykład Greg Gage, neurobiolog, który postanowił propagować tą gałąź nauki wśród młodzieży przy pomocy sprzętu, który, choć może zostać zbudowany przez amatorów, ma całkiem duże możliwości. W tym celu kilka lat temu założył firmę Backyard Brains zajmującą się opracowywaniem i sprzedażą narzędzi, pozwalających za relatywnie niewielkie pieniądze przeprowadzać samodzielnie eksperymenty neurobiologiczne.

Biorąc pod uwagę ceny tego sprzętu (najtańsze zestawy do samodzielnego montażu kosztują równowartość kilkuset złotych, za najdroższy zestaw trzeba zapłacić niecałe 4 tysiące złotych), jego możliwości są naprawdę imponujące. Można dzięki niemu na przykład przejąć kontrolę nad częścią ciała innej osoby.

A konkretnie nad jej nerwem łokciowym, który z kolei kontroluje część ruchów dłoni. W okolicach łokcia przebiega on bowiem bezpośrednio pod skórą, dzięki czemu relatywnie łatwo można stymulować go przy pomocy elektrod. Jeśli doda się do tego jedno z urządzeń zaprojektowanych przez Backyard Brains można nawet sprawić, by jedna osoba do pewnego stopnia przejęła kontrolę nad ruchami ręki drugiej osoby.

W praktyce wygląda to jak na powyższej prezentacji, którą Gage przeprowadził niedawno podczas swojego występu na konferencji TED w Vancouver – dwoje ochotników, którzy nie bali się „zaryzykować ręki dla nauki” dało się podłączyć do elektrod, by w zabawny sposób zaprezentować możliwości taniego interface’u człowiek-człowiek.


podobne treści