news

Need for Speed: Hot Pursuit – nasza recenzja (PS3)

Need for Speed III: Hot Pursuit to moja ulubiona gra wyścigowa. Do dzisiaj pamiętam jej kontynuację, będącą ciężkostrawną parodią oryginału. Helikopter, który zrzuca wybuchające beczki nie jest czymś, co powinno znaleźć się w porządnej produkcji pościgowej. Miałem duże obawy, co do restartu tej serii. Criterion to świetny deweloper, ale pierwszy zwiastun nie był zbyt zachęcający. Jak się jednak okazało – martwiłem się na zapas.  

Zanim przejdę do meritum, czyli wyścigów, muszę wspomnieć o ciekawej funkcji, jaką wprowadza nowy Hot Pursuit. Jest nią Autolog, czyli mini sieć społecznościowa, wbudowana w grę. Brzmi to dość absurdalnie, ale na samym początku zabawy, pani o seksownym głosie wprowadza gracza we wszystkie tajemnice tego systemu. W jego ramach udostępniono m.in. The Wall, czyli odpowiednik tablicy z Facebooka. Możemy na niej przeglądać wszystkie nowości, które związane są z naszymi znajomymi – ich zdjęcia, nowe rekordy oraz rekomendacje. Nic nie zachęca bardziej do poprawiania swoich rekordów, jak kumpel z PSN, który właśnie pobił nasz czas na danej trasie. Należą się wielkie brawa dla EA za ten pomysł – to kolejny sposób na to, aby zrobić z nas no-life’ów.  

#!#photo2#!#

Pomijając ten bajer, Hot Pirsuit to klasyczne, zręcznościowe wyścigi. Jeśli graliście ostatnio w jakiegoś Burnouta, to wiecie, czego możecie się spodziewać. Model jazdy jest dość uproszczony, oparty głównie na delikatnym ślizganiu się, korzystaniu z tuneli aerodynamicznych przeciwników oraz odpowiednim używaniu nitro. Jeśli miałbym w tej mieszance znaleźć najsłabszy element – po pewnym czasie przeszkadza zbytni nacisk położony na dopalacz. Na trasie nie liczą się faktyczne, standardowe osiągi samochodów, ważniejsze jest strategiczne używanie nitra, które regeneruje się automatycznie przy efektywnej jeździe. Taka jest natura tej gry i nic na to nie poradzę, ale tego typu rozwiązanie bardziej kojarzyło mi się seriami Underground oraz Midnight Club. W niektórych wyścigach pojawiają się tez bonusy w rodzaju wyrzucanej do tyłu kolczatki, ale choć nienawidzę tego typu udziwnień, grało mi się całkiem przyjemnie.  

W trybie kariery możemy szaleć jako zawodnik lub przedstawiciel prawa. Obie ścieżki rozwoju można przechodzić równolegle – wystarczy jedynie wybrać odpowiednią ikonę na wyścigowej mapie świata Hot Pursuit. Za każde zwycięstwo dostajemy punkty, które z kolei napełniają pasek doświadczenia. W tym momencie wypływają kolejne zalety Autologa. Jeśli przy okazji danego wydarzenia pobijemy czas kolegi, dostaniemy jeszcze więcej punktów. Ich zbieranie odblokowuje kolejne samochody oraz klasy wyścigów. Ogólnie rzecz biorąc – cały system nie jest zbyt skomplikowany i nie stanowi przeszkody w cieszeniu się z kolejnych, diabelnie szybkich pościgów. 

#!#photo3#!#

Graficznie gra prezentuje się przyzwoicie. Nie zauważyłem znaczącego skoku jakościowego w porównaniu do NFS: Shift, widać że wyciśnięto już bardzo dużo z konsol obecnej generacji. W wersji na PS3 zdarzały się okazyjne spadki ilości klatek na sekundę, ale nie są one zbyt uciążliwe. Nie spodobał mi się jedynie model uszkodzeń – drobne otarcia i rysy na lakierze wyglądają bardzo sztucznie. Zabrakło też widoku z kokpitu samochodów, wielka szkoda, bo była to najlepsza kamera w poprzedniej odsłonie serii. Sporo osób krytykuje małą różnorodność tras – mi to nie przeszkadza z prostego względu, każda z nich jest naprawdę dopieszczona, pełna różnych skrótów. Zachwycają szczególnie w nocy. Jest to jedna z nielicznych wyścigówek, w których naprawdę trzeba wytężyć wzrok i uważać na zaciemnionej drodze. 

Hot Pursuit kładzie bardzo duży nacisk na usługi sieciowe i tryb multiplayer tylko to potwierdza. Wyszukanie gry według własnych upodobań, lub szybka partyjka ze znajomymi to kwestia kilku przyciśnięć guzika. Przeszkadza jedynie wszechmoc hosta, ale da się to przecierpieć. Lista doskwierających wad nowego NFS-a jest bardzo krótka. Jeśli mam być szczery, najbardziej denerwuje mnie fakt, że czasem gra jest zbyt „przegadana” (sic!). Nie ma w niej fabuły (i dobrze), ale po każdym odblokowaniu nowego auta zmuszeni jesteśmy do oglądania dłużącej się animacji. Szczególnie irytuje to na początku, gdy coś nowego dostajemy praktycznie po każdym wyścigu. Zgaduję, że to próba zamaskowania loadingów, ale i tak musiałem o tym wspomnieć. Więcej grzechów ciężkich nie pamiętam. 

#!#photo4#!#

Trudno to przyznać, ale Need for Speed: Hot Pursuit ma wszystko. Garaż pełen superbryk, urocze widoki, dwie ścieżki kariery oraz szereg funkcji sieciowych. Wszystko to przedstawiono za pomocą niezłej grafiki i zilustrowano wpadającym w ucho soundtrackiem. Nie wierzę, że to mówię, ale jest to najlepsza część serii od bardzo, bardzo długiego czasu i najlepszy zręcznościowy racer tego roku.


podobne treści


  • ipiotrw

    ludzie to nie jest strona dla dzieci po co piszecie o takim czymś,a co do grafiki autor napisał że wyciśnięto z konsoli obecnej generacji bardzo wiele mam gran turismo 5 i w porównanoiu do nfs jest o jakies 7lat lepsze,hot pusruit powinien wyjść na playstation 2

  • lol

    Ipiotrw idz scisnij hejterze

  • kyaunet

    mowisz ze strona nie jest dla dzieci a potem sie chwalisz w co grasz … och****es ?

  • ggh

    qam najwiekszy grafoman polskiej sieci teraz psuje Gizmodo? Ja pier***olę

  • mrubiniec

    Najlepszy od NFS: Most Wanted wedlug mnie, ale przed Most Wanted dla mnie było Porshe i NFS III: Hot Pursuid. Polecam nowego NFZ, choc mam jeden minus (dla mnie to minus) ze poza kariera nie ma w nim (jazda dowolna) poscigow jak we wspomnianym Most Wanted. Tam mozna bylo w jezdzie dowolnej tez sie poscigac z policja i jakies tam notowania zdobywac ale to nie jest WIELKI minus przy tak duzej ilosci roznorodnych wyzwan w karierze.

  • scuba5

    Moim zdaniem to jest gorsze niż jakakolwiek gra we flashu nawet. Ja już serio wole pograć w coś takiego – http://www.winwithbahco.com, bo przynajmniej człowiek może wygrać narzędzia o równowartości 8000 zł.

  • dupcio

    baaardzo fajna gra ;) Jedyny minus to duże wymagania sprzętowe… Ale poza tym jest świetna !!! Takie bajery jak kierunkowskazy itp. po prostu super ;)

  • Pingback: Need for Speed: Hot Pursuit 2 – Najgorzej o grach