news

Nawet posiadacze żenujących telefonów mogą teraz korzystać z Facebooka

Dotychczas aplikacje do łączenia się z najpopularniejszym portalem
społecznościowym świata dostępne były tylko na najpopularniejsze
platformy smartfonów. Zmienia to oprogramowanie o wiele mówiącej nazwie
Facebook for Every Phone obsługiwane przez aż 2500 modeli telefonów. Grunt, by telefon miał Javę.

Aplikacja ma nieco mniej wypolerowany interfejs niż ten webowy, ale umożliwia łączenie z Aktualnościami, Skrzynką, Zdjęciami, Ścianą, itd. W niektórych krajach (nie w Polsce), Facebook dogadał się z lokalnymi operatorami, by przez 90 dni posiadacze komórek mogli korzystać z mobilnego Fejsa za darmo.

Co na to Google+ ? [Facebook]

podobne treści

  • panodwfu

    A co to znaczy „żenujący telefon”?

  • bravointernet

    Co rozumie Pani przez „żenujący”? Czy powinienem poczuć się nieswojo z archaicznym aparatem? Tępa gówniara.

  • skandal

    pozdrowienia dla tych dwóch smutasów

  • judfks

    Życzę żenującym redaktorom również żenującego dnia.

  • Patryk Bijak

    to że nie każdy ma iPhone nie znaczy że jego telefon jest żenujący…

  • Tomek Skibiński

    Żenujący czyt. plastikowy, tani, z pseudo aparatem, mp3, kamerką. Skoro ktoś wybrał taki a nie inne telefon to dlaczego się denerwuje? Jeżeli Wam to przeszkadza to kupcie sobie lepszy i nie będziecie posiadaczami ŻENUJĄCEGO telefonu:)

  • panodwfu

    Tytuł oryginalnego newsa brzmi przynajmniej trochę finezyjnie („Facebook for Every Phone: Now Even People With Crappy Dumbphones Can Check Facebook”) w przeciwieństwie do tego tępego tłumaczenia…

  • iforget911

    „Oto przykład. W roku 1994 prowadzone przez Misjonarki Miłości schronisko w Kalkucie odwiedził dr Robin Fox, ówczesny redaktor naczelny bodaj najpoważniejszego pisma medycznego na świecie, The Lancet. Dr Fox, z racji swojego zawodu, był jednocześnie zainteresowany i upoważniony do wypowiadania się na temat standardów opieki medycznej w odwiedzanych
    przez niego instytucjach. Pierwsze słowa jego relacji zamieszczonej w numerze tego pisma z 17 września 1994 roku wskazują, iż planując swa wizytę w instytucji Matki Teresy spodziewał się, że wyniesie stamtąd jak najlepsze wrażenia. Tymczasem szczególny ton jego uprzejmej relacji zdaje się wskazywać, że panujące w niej stosunki wzbudziły raczej jego zdumienie: Dom od czasu do czasu odwiedzają lekarze, ale większość decyzji podejmują, tak jak potrafią, zakonnice i wolontariusze, z których część ma pewne pojecie o medycynie. Widziałem pewnego młodego człowieka, którego przyjęto w złym stanie, z wysoka gorączką. Przepisano mu tetracyklinę i paracetamol. Później pojawił się lekarz, który uznał, że chory najprawdopodobniej cierpi na malarie i zaordynował mu chlorochinę. Czy naprawdę nikt nie mógł wykonać rozmazu krwi?
    Wykonywanie badan, jak mi powiedziano, było w większości przypadków niedozwolone. Czemu jednak nie stosowano prostych algorytmów diagnostycznych, które mogłyby zakonnicom i wolontariuszom pomóc odróżnić chorych, których można było wyleczyć, od tych, którym nie
    można już pomóc? Znowu się okazało, że takich metod się nie stosuje. Takie podejście wydaje się sprzeczne z etosem tego domu. Matka Teresa nie planuje, lecz w pełni zdaje się na opatrzność. Obowiązujące w schronisku zasady maja przede wszystkim na celu zapobieżenie
    jakimkolwiek ustępstwom na rzecz materializmu: zakonnice są zresztą w tej samej sytuacji co biedacy … Zastanawiałem się, czy opiekujące się chorymi siostry zakonne wiedza, jak walczyć z bólem. Podczas krótkiej wizyty nie mogłem ocenić skuteczności praktykowanego tam metafizycznego podejścia, jednak bardzo zaniepokoiła mnie informacja, że w schronisku nie stosuje się silnych środków przeciwbólowych. Jeśli weźmiemy pod uwagę lekceważenie podstawowych zasad postępowania diagnostycznego, to zaniechanie walki z bólem sprawia, że podejście Matki Teresy do chorych i umierających trzeba uznać za całkowicie inne, niż to, które przyjęto w
    ruchu hospicyjnym. Osobiście nie mam wątpliwości, które z nich bardziej mi się podoba. Chcesz wiedzieć więcej, wejdź na: http://www.ksiegarniaswit.pl/83832-misjonarska-milosc.html

  • quentin285

    Przecież to już jest od dawna i wbrew temu co piszecie, fb dogadał się z Play i tu jest 90 dni darmo!

  • abc

    też dołączam się do pytania: Jaki telefon jest żenujący Pani Aniu?

  • dupomodo

    „Nawet posiadacze żenujących telefonów mogą teraz korzystać z Facebooka”

    10 latek pisal ten pseudo artykul ? A nie przepraszam to jest gizmodo i zatrudniaja tylko uposledzonych umyslowo

  • drpk

    Skibinski widac ,ze pasujesz do gizmodo ten sam niski poziom intelektualny.

  • Tomek Skibiński

    @drpk

    Oj uraziłem? Jak mi przykro. Kup sobie lepszy a nie płacz.

  • wwwzzz1

    „A co to znaczy „żenujący telefon”?” jak to co ajfon :D

  • pmp1950

    Skibinski widac ,ze durny hipster z ciebie. Nie kazdy musi szpanowac co miesiac nowym telefonem bo ma malego penisa i inaczej nie umoczy.

  • Tomek Skibiński

    @pmp1950

    Interesujące, gdyż obecnie używam telefonu zakupionego w grudniu 2010 i nie zamierzam go zamieniać. Także nie wiem do kogo ten tekst, ale nie do mnie:)

    PS: O mojego penisa się nie martw ;)

  • ouh32r23SDg

    Przestańcie piep**yć jak potłuczeni. W czasach gdzie nie można powiedzieć „czarnuch” lub na skąpego człeka „ty Żydzie” wypominanie komuś „żenujących” telefonów tym bardziej nie powinno mieć miejsca.
    Dziwi mnie też bierność redaktorów, że nawet nie zmienią nic w tym artykuliku.

  • casdaSED

    żenująca jest ta dziennikarka, sorry ale telefon służy do dzwonienia… Definicji chyba nie będę przedstawiał Pani. Powinny być wyciągnięte konsekwencje.