nauka

Naukowcy przejęli kontrolę nad ogonem szczura

Jakiś czas temu brytyjski dziennikarz Jon Ronson dotarł dowodów świadczących o tym, że amerykańskie wojsko szkoliło ludzi do zabijania kóz za pomocą siły umysłu. Gdyby wojskowi poczekali kilkadziesiąt lat i połączyli siły z naukowcami z Harvardu, program mógłby się nawet udać.

Co prawda amerykańskim naukowcom też nie udało się (jeszcze) zabić żadnej kozy, ale opracowali oni nieinwazyjny interface, który pozwala przejąć człowiekowi kontrolę nad szczurem. A przynajmniej nad częścią jego ciała. A konkretnie ogonem.

Urządzenia, które pozwalają na przekazywanie komend z ludzkiego mózgu do komputera (BCI), nie są już domeną science-fiction. Dużo trudniej jest, choć nie jest to niemożliwe, sprawić, by informacje zwrotne z maszyny trafiły tą samą drogą do mózgu. Jeszcze trudniej jest połączyć ze sobą dwa mózgi by te przekazywały sobie nawzajem informacje. W marcu tego roku udało się co prawda połączyć ze sobą mózgi dwóch szczurów, jednak wymagało to wszczepienia specjalnych implantów.

Zespół naukowców Harvard Medical School stworzył natomiast interface, który, wykorzystując ultradźwięki, pozwala stymulować pewne obszary mózgu nie uszkadzając ich. Dzięki temu udało im się sprawić, że człowiek mógł pomachać ogonem szczura.

W jaki sposób tego dokonano? Człowiek został podłączony do precyzyjnej aparatury, która przekłada aktywność mózgu na sygnały elektryczne, podczas gdy szczura podłączono do urządzenia, które miało stymulować obszar mózgu odpowiedzialny za ruchy ogonem za pomocą ultradźwięków o małej mocy. Następnie naukowcy posadzili ludzkiego uczestnika eksperymentu przed monitorem i kazali mu oglądać szybko zmieniające się obrazy koła zaprojektowane w ten sposób, by wywoływać określoną aktywność mózgu. Jeśli na ekranie pojawiał się odpowiedni wzór, sprzęt wykrywał skorelowaną z nim aktywność, przekazywał informację o tym do urządzenia zamontowanego na szczurze, które z kolei pobudzało odpowiedni obszar w jego mózgu. W rezultacie ogon unieruchomionego szczura poruszał się.

Zespół, który eksperymentował w ten sposób na sześciu różnych osobach i sześciu różnych szczurach, osiągnął skuteczność wynoszącą 94 procent. Zmierzone opóźnienia pomiędzy wyświetleniem obrazu a ruchem ogona wahały się w przedziale od 1,07 do 1,59 sekundy.

Co prawda na razie udało się jedynie poruszyć ogonem szczura, ale nikt nie powiedział, że nie uda się udoskonalić tej metody. Amerykańskie wojsko na pewno byłoby nią zainteresowane.

Zdjęcie: Flickr/DeadlyCrisp


podobne treści