news

Nastoletni pilot rozbił samolot na autostradzie i spokojnie wstrzymał ruch

Wydawałoby się, że to wybryk syna milionera, któremu znudziło się podkradanie ojcu samochodów i przerzucił się za samoloty. Tymczasem osiemnastoletni Patrick Humphries szkoli się na pilota Australijskich Sił Powietrznych i po prostu… dał się ponieść.

Największe wrażenie robi fakt, że po rozbiciu samolotu, którym kierował, Patrick spokojnie z niego wysiadł i zajął się wstrzymaniem ruchu na autostradzie. Humphries musiał lądować awaryjnie po tym, jak jego jednosilnikowy samolot odmówił współpracy podczas ćwiczeń akrobacyjnych. Nie wyszła mu najwidoczniej beczka albo korkociąg.

Podobno, zanim maszyna znalazła się na ziemi, przeleciała pod wiaduktem na autostradzie. Samolot stracił skrzydło i część podwozia służącą do lądowania, gdy zatrzymał się w końcu na skraju drogi. Humphries nie będzie może najlepszym pilotem australijskiej armii, ale jednym z najbardziej opanowanych – na pewno. [Mercury]


podobne treści


  • grnape

    Jeśli to wina maszyny a on bezpiecznie wylądował na autostradzie i przy okazji przeleciał pod wiaduktem to dla mnie będzie świetnym pilotem:)

  • Wojciech Wendrychowicz

    Może się czepiam: która część podwozia nie służy do lądowania?