naukawtf

NASA i ESA poszukują ochotniczek do leżenia w łóżku

Leżenie w łóżku nie musi być wcale przyjemne. Może być pracą, za którą NASA oraz ESA skłonne są zapłacić niemałe pieniądze. Poważnie. Pod warunkiem jednak, że leżeniu w łóżku oddacie się na bite trzy miesiące.

A dokładniej na 89 dni. Tyle dokładnie potrwa eksperyment, który przeprowadzony zostanie wspólnie przez NASA i ESA w Kolonii. Zgłaszać się do niego mogą niepalące kobiety w wieku od 24 do 55 lat, wzroście od 153 do 190 centymetrów i BMI w przedziale od 19 do 30.

Przez 60 dni ochotniczki mają leżeć w łóżku, pozostałe 29 dni ma im zająć aklimatyzacja oraz powrót do zdrowia. Bo wbrew pozorom zadanie nie jest proste i nie chodzi w nim tylko o leżenie w łóżku.

Według badaczy, leżenie w łóżku przez pełne 2 miesiące ma symulować wpływ nieważkości na organizm. Naukowcy będą więc badać problemem zaniku mięśni spowodowanego nieważkością, ale przy okazji także takie elementy psychologii kosmicznej jak na przykład przedłużona izolacja. Samo zadanie nie będzie łatwe, ponieważ aby symulacja warunków nieważkości była jak najwierniejsza, wszystkie czynności podczas eksperymentu, a więc mycie, jedzenie czy toaleta, muszą być wykonywane na leżąco. Ponadto przez cały czas głowa będzie musiała znajdować się nieco niżej niż nogi, a jedno z ramion musi dotykać materaca, aby zmniejszyć przepływ krwi do kończyn.

W zamian za poświęcenie trzech miesięcy swojego życia dla nauki uczestniczki mogą liczyć na wynagrodzenie w wysokości 16,5 tysiąca euro. Po zakończeniu badań będą musiały się jednak zgłaszać się na kontrole po dwóch tygodniach, trzech miesiącach, roku i dwóch latach.

Ilustracja: Flickr/disavian

podobne treści