aplikacje

Najlepsze wypowiedzi Linusa Torvaldsa

Twórca Linuxa to prawdziwa kopalnia bon motów.

”Microsoft nie jest zły, on po prostu robi badziewne systemy operacyjne”

10/10 jeśli chodzi o kombo komplementu z obrazą.

”Naprawdę, nie zamierzam zniszczyć Microsoftu. To będzie po prostu całkowicie przypadkowy efekt uboczny”

Brzmiało chełpliwie, ale trzeba przyznać – nie udało się. Chyba że Linus szykuje dla nas jeszcze jakąś niespodziankę ciężkiego kalibru w przyszłości.

”Oprogramowanie jest jak seks. Lepiej kiedy jest za darmo”

Linus to inteligentny człowiek, który wie, jak podbić serca ludzi takimi krótkimi i celnymi uwagami. I pomimo tego, że jest piewcą darmowego softu i tak udało mu się zostać milionerem.

”Skąd mam wiedzieć, jak to działa? Od tego są beta testerzy. Ja tylko napisałem kod”

Nie ma to jak klarowny podział obowiązków. I przerzucenie odpowiedzialności na kogoś innego.

”Niektórzy ludzie mówili mi, że nie sądzą, żeby gruby pingwin oddawał w pełni istotę Linuxa, przez co myślę, że nigdy nie widzieli wściekłego pingwina szarżującego na nich z prędkością ponad 100 mil na godzinę. Gdyby było inaczej, byliby bardziej ostrożni w swoich słowach”

Cóż, nieczęsto spotyka się ostatnio w wielkich miastach szarżujące wściekłe pingwiny.

”Są ludzie, którzy się ze mną nie zgadzają. Po prostu ich ignoruję”

Czasem to jedyny sposób na to, by zachować zdrowe zmysły.

”Wszyscy wiemy, że Linux jest wspaniały, robi nieskończoną pętlę w pięć sekund”

I konfiguruje się sam jeszcze w czasie ściągania lub na płycie w kieszeni nowego użytkownika.

”To ptak… To samolot… Nie, to KernelMan, szybszy od lecącej kuli, przybywa na ratunek. Tworząc nowe wersje jądra systemu w mniej niż pięć sekund!”

Świat opanowany przez Windowsa potrzebował nowego bohatera.

”Kiedy mówisz ‚Napisałem program, który zniszczy Windowsa’ ludzie patrzą na ciebie dziwnie i odpowiadają ‚Hej, ja dostałem takie za darmo, wbudowane w system”’

Z cyklu ”Cierpienia twórcy nowego systemu operacyjnego”, akt I: społeczne niezrozumienie.

”Ok, przyznaję to. Byłem tylko przykrywką dla prawdziwych twórców Linuxa – Wróżki Zębuszki i Świętego Mikołaja”

Którzy kodowali go w Bursztynowej Komnacie wywiezionej do Nibylandii.


podobne treści