wtf

MPAA postanowiło wpisać na czarną listę CDA.pl

Amerykańskie Stowarzyszenie Producentów Filmowych (MPAA), w ramach walki z piractwem postanowiło wpisać na swoją czarną listę stron łamiących prawa autorskie polski serwis CDA.pl. Twórcy popularnego w naszym kraju serwisu nie zgadzają się z takimi zarzutami, które godzą w wizerunek spółki giełdowej.

Jak informuje Puls Biznesu, CDA.pl znalazło się w październikowym raporcie MPAA na temat stron z treściami pirackimi. Obecnie na liście tej jest już ponad 30 takich stron, ale CDA.pl jest jedyną stroną w tym zestawieniu, która pochodzi z Polski.

CDA.pl odpiera te zarzuty twierdząc, całkiem słusznie, że wszystkie zarzucane przez MPAA serwisowi zarzuty są bezzasadne. Zastrzeżenia amerykańskiej organizacji sprowadzają się właściwie do trzech punktów. Po pierwsze, usługa jest popularna. Po drugie w serwisie znajdują się pirackie filmy, a po trzecie strona korzysta z Cloudflare, przez co „utrudnia posiadaczom praw autorskich możliwość precyzyjnej identyfikacji hosta.”

Tak, CDA.pl jest popularne w naszym kraju. I tak, można znaleźć w serwisie pirackie kopie filmów. Ale, jak podkreśla właściciel strony, spółka CWMedia S.A., takie treści można znaleźć w każdym serwisie, który pozwala użytkownikom generować treści, również u takich gigantów jak YouTube, Dailymotion, czy Vimeo. Tak jak inne podobne serwisy, CDA.pl działa zgodnie z prawem i jeśli dowie się o naruszeniu, bezzwłocznie usuwa taki materiał. Ponadto udostępnia partnerom i podmiotom mającym prawa autorskie do filmów, narzędzia pozwalające na samodzielne usuwanie filmów naruszających te prawa, więc argumenty MPAA są tutaj nietrafione. Spółka przypomina też, że za odpowiednie licencje zapłaciła dystrybutorom, tylko w pierwszym półroczu tego roku, 5,4 miliona złotych.

Jeśli zaś chodzi o zarzut stosowania Cloudflare by „utrudnić (…) możliwość precyzyjnej identyfikacji hosta”, to z tego amerykańskiego serwisu korzysta naprawdę bardzo dużo stron internetowych, ale w celu zabezpieczenia przed atakami DDoS oraz przyspieszenia generowania treści po stronie użytkownika. Do zgłoszenia naruszenia nie jest potrzebna znajomość dokładnego adresu IP serwera, przedstawiciele MPAA mogą zrobić to mailowo lub za pomocą przycisku „zgłoś naruszenie”, który znajduje się przy każdym materiale wideo w serwisie CDA.pl.

W takiej sytuacji trudno nie zgodzić się ze słowami rzecznika serwisu, Wolfganga Laskowskiego, który w rozmowie z Pulsem Biznesu stwierdził:

„Mam wrażenie, że ktoś z dalekiej amerykańskiej perspektywy i z kiepskim rozeznaniem wrzucił nas do jednego worka z torrentami i piratami. Jeżeli powiadomienie jest wiarygodne i materiał faktycznie narusza czyjeś prawa autorskie, to jest bezzwłocznie usuwany.”

Ilustracja: Flickr/Free Grunge Textures www.freestock.ca_

podobne treści