newssztuka

Mobilny blogger nie musi się kąpać

Telepracę można połączyć z podróżami, trzeba tylko zgodzić się jeszcze
na kilka wyrzeczeń. Cóż, nie wszystko zmieściło się w tym zmodyfikowanym,
rikszopodobnym pojeździe Piaggio APE 50. Zabrakło zaplecza sanitarnego. Poza tym jest wszystko, co niezbędne.

Najmniejsze połączenie samochodu trójkołowego i przyczepy kempingowej nazywa się Bufalino. Jego twórca, niemiecki projektant Cornelius Comanns, na pewno myślał o ubogich blogerach i pracownikach KRUS, którzy wolą wykonywać obowiązki bliżej ubezpieczonych rolników.

Znam nawet człowieka, który od razu zapisałby się na taki pojazd. [Kat Hannaford/giz, Design Boom]


podobne treści


  • bartosz.klimala

    Dlaczego ten MacBook ma odwrócone jabłko i dziwny gładzik? Ale fajna rzecz, tylko szkoda że łazienki nie ma…